Czy wolniej znaczy oszczędniej?

Brytyjska Izba Żeglugowa ostrzega, że francuskie i greckie propozycje dotyczące ogólnoświatowej zasady redukcji prędkości statków mogą opóźnić przejście na niskoemisyjną żeglugę w najbliższej przyszłość. W ramach przygotowań do wdrożenia przepisów MEPC 74 Francja zaproponowała Międzynarodowej Organizacji Morskiej (IMO) nowy limit prędkości dla kilku klas statków w celu osiągnięcia redukcji emisji CO2. Wychodząc z założenia, że zużycie paliwa wzrasta wraz z prędkością jednostki, uznano, że niewielkie redukcje mogą potencjalnie skutkować dużymi oszczędnościami. Ponad 100 firm żeglugowych, zwłaszcza działających w obsłudze ładunków płynnych i suchych masowych, podpisało list otwarty wspierający inicjatywę francuską.

Zdaniem inicjatorów pomysłu „najnowsza historia pokazuje, że zmniejszenie prędkości operacyjnej globalnej floty po katastrofie gospodarczej w 2008 r. doprowadziło do redukcji emisji gazów cieplarnianych. To świadczy o rzeczywistej skuteczności potencjalnego nakazowego pomiaru prędkości w celu zmniejszenia emisji”. Postulują m.in. ustalenie maksymalnych średnich rocznych prędkości dla kontenerowców i maksymalnych prędkości bezwzględnych dla pozostałych typów statków.
Dla niektórych operatorów globalne ograniczenia prędkości mogą okazać się dobrym rozwiązaniem. W miarę zmniejszania się prędkości wydłużają się czasy tranzytu, więc do wykonania tej samej pracy potrzeba więcej statków, a zwiększający się popyt na statki może spowodować też wzrost wysokości stawek frachtowych.

Jednak brytyjska Izba Żeglugowa ostrzegła, że mimo bardzo pozytywnych intencji tej propozycji nie jest to zgodne z szczegółami planu dekarbonizacji IMO. Wdrożenie francuskich rozwiązań i ich egzekwowanie również może być problematyczne. Według Brytyjczyków oszczędności paliwa i zmniejszenie emisji mogą się okazać minimalne. Prędkości statków są obecnie na najniższym poziomie od 10 lat, więc zasada niskiej prędkości może dać „fałszywe zapewnienie, że podejmowane są działania mające na celu redukcję emisji i odwracające uwagę IMO od innych skutecznych środków”. W kwietniu ub.r. IMO przyjęła wstępną strategię zmniejszenia całkowitej emisji CO2 w żegludze o 50% do 2050 r.