Droga portowego rozwoju

Tzw. Droga Czerwona nazywana jest drogą życia dla Portu Gdynia. Bez niej dalszy rozwój portu może być poważnie ograniczony. Tymczasem jej realizacja wciąż nie może wyjść poza fazę planowania, trwają bowiem boje o to, kto ma ją zbudować i przez kogo inwestycja ma być finansowana. Przypomnijmy, że Najwyższa Izba Kontroli, po sprawdzeniu stanu infrastruktury, która ma zapewniać dostęp do portów morskich, tak od strony wody, jak i lądu, w przypadku gdyńskiego portu zaleciła m.in. pilne dostosowanie infrastruktury drogowej prowadzącej do portu do wymogów rozporządzenia w sprawie TEN-T. „Biorąc pod uwagę, że podjęte do chwili obecnej działania nie doprowadziły do usunięcia braków w realizacji lądowej infrastruktury dostępowej do portu w Gdyni, NIK wnosi o wypracowanie i wdrożenie rozwiązań gwarantujących doprowadzenie do poprawy dostępności drogowej do portu w Gdyni” – czytamy we wnioskach skierowanych do premiera.

O to, jakie znaczenie ma Droga Czerwona dla gdyńskiego portu, kto ma jej budowę sfinansować i kiedy powinna powstać, spytaliśmy instytucje i organizację, które są (lub być powinny) w tę inwestycję zaangażowane.

– Droga Czerwona jest niezbędna dla dalszego rozwoju portu. Ma ona zapewnić dostęp od strony lądu do Portu Gdynia i usprawnić komunikację w regionie poprzez sprawne połączenie portu z Obwodnicą Trójmiasta, a tym samym z krajową siecią drogową – stwierdza Marek Stępa, pełnomocnik prezydenta Gdyni ds. realizacji projektów strategicznych.

Jak zaznacza Michał Kania, dyrektor biura prasowego Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, opracowane przez ten resort rozwiązania, zawarte w procedowanym aktualnie przez Radę Ministrów projekcie ustawy o zmianie ustawy o portach i przystaniach morskich oraz niektórych innych ustaw, przewidują możliwość włączenia dróg prowadzących do portów bazowych sieci TEN-T do kategorii dróg krajowych i przejęcia przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad obowiązków związanych z utrzymaniem i rozbudową dróg prowadzących do portu.

Tym samym budowa Drogi Czerwonej prowadzącej do portu w Gdyni może stać się inwestycją finansowaną bezpośrednio z budżetu państwa – na takich samych zasadach i warunkach, na jakich prowadzone są inwestycje na pozostałych drogach krajowych (więcej w „Namiary na Morze i Handel” 10/2019).