Ryszard ŚwilskiZ Ryszardem Świlskim, wicemarszałkiem województwa pomorskiego, prezesem Stowarzyszenia Polskich Regionów Korytarza Transportowego Bałtyk-Adriatyk, rozmawia Piotr Frankowski.

– Trwają przygotowania do realizacji kilku inwestycji drogowych na Pomorzu. Która z nich jest najistotniejsza z punktu widzenia samorządu województwa pomorskiego? Jakie pana zdaniem ma ona znaczenie dla trójmiejskich portów?

– Każda z planowanych inwestycji jest ważna. Ich identyfikacja poprzedzona była szczegółową analizą techniczną i funkcjonalną. Jeśli chodzi o przedsięwzięcia planowane przez stronę rządową, to na pewno będą to inwestycje, które mają realny wpływ na rozwój gospodarczy regionu i zwiększają jego spójność wewnętrzną. Jedną z ważniejszych projektów jest budowa brakującego odcinka drogi ekspresowej S6 między Koszalinem i Bożympolem Wielkim. Obecnie jest realizowana tzw. Trasa Kaszubska. To bardzo ważne połączenie drogowe omijające Rumię, Redę i Wejherowo, jednak aby uzyskać pożądany poziom dostępności transportowej do zachodniej części województwa, brakuje właśnie odcinka drogi ekspresowej, o której wspomniałem.
Województwo z powodu nadmorskiego położenia dysponuje 2 dużymi portami morskimi, które dostarczają wiele impulsów rozwojowych pomorskiej gospodarce, jak też są źródłem znacznych wpływów budżetowych państwa. Patrząc z tego punktu widzenia, szczególnie istotne są te przedsięwzięcia, które usprawniają dostęp do portów morskich i ich powiązanie z autostradą A1. Wydaje się, że najważniejszym na dzisiaj przedsięwzięciem powinna być budowa tzw. Drogi Czerwonej doprowadzającej ruch do Portu Gdynia.

– Mamy więc pomorski odcinek S6, mamy Trasę Kaszubską, ale jest również Obwodnica Metropolii Trójmiejskiej. Jakie jest zaangażowanie samorządu wojewódzkiego w te przedsięwzięcia?

– Wymienione projekty posiadają duże znaczenie dla spójności transportowej województwa i jego dostępności np. od strony zachodniej, jak również w kontekście zapewnienia alternatywnych wariantów dostępu do portu w Gdańsku i lotniska w Rębiechowie. Stąd planowana jest Obwodnica Metropolii Trójmiejskiej traktowana jako 30-kilometrowa droga ekspresowa łącząca Południową Obwodnicę Gdańska z Trasą Kaszubską w Chwaszczynie. Zaangażowanie samorządu województwa w przypadku tych inwestycji sprowadza się przede wszystkim do roli inspiratora. Samorząd przekazywał inwestorowi również swoje opinie i sugestie dotyczące przyjętych rozwiązań projektowych na etapie tworzenia koncepcji czy studium korytarzowego dla poszczególnych inwestycji.

– Wspomniał pan o Drodze Czerwonej, która jest niezbędnym elementem zapewniającym gdyńskiemu portowi odpowiedni dostęp drogowy, a co za tym idzie, dalszy rozwój. Jak samorząd wojewódzki podchodzi do kwestii Drogi Czerwonej?

– Tak jak zaznaczyłem, Droga Czerwona, traktowana jako droga tzw. ostatniej mili, posiada ogromne znaczenie dla portu morskiego w Gdyni, któremu grozi zakorkowanie na skutek konieczności remontu Estakady Kwiatkowskiego, mającego na celu zapewnienie jej pełnej nośności wynikającej z wymogów sieci TEN-T. Droga Czerwona może zatem stanowić jedyną trasę, która zapewniać będzie dostęp do tego portu. Stąd samorząd województwa pomorskiego gorąco dopinguje tę inwestycję, która wyprowadzać będzie ruch z obwodnicy trójmiejskiej w kierunku portu oraz w kierunku Rumi i Półwyspu Helskiego. To dlatego znalazła się ona na liście projektów korytarza transportowego Bałtyk-Adriatyk. Jak wiadomo, obecnie trwa spór miasta Gdyni ze stroną rządową w kwestii: kto ma być odpowiedzialny za realizację inwestycji. Zgodnie z prawem powinno to być miasto Gdynia, gdyż droga ma status drogi powiatowej. Samorząd gdyński argumentuje, że nie dysponuje wystarczającą ilością środków finansowych na pokrycie kosztów tego projektu. Droga Czerwona, zdaniem miasta, posiada jednak kluczowe znaczenia dla całego kraju, a nie tylko miasta. Patrząc na powyższy problem ze strony województwa pomorskiego, trudno nam zrozumieć niechęć strony rządowej do sfinansowania budowy tej trasy z budżetu państwa, zważywszy na fakt, jak wielką rolę polskie porty odgrywają dla państwa oraz ile przynoszą wpływów do budżetu z tytułu należności celno-podatkowych.

– Ruch z portu i do portu, nawet po powstaniu Drogi Czerwonej może jednak utknąć na coraz bardziej zatłoczonej obwodnicy trójmiejskiej, Czy jest szansa, aby kolejną inwestycją drogową na Pomorzu było jej poszerzenie o trzeci pas? Jakie warunki musza zostać spełnione, aby taki projekt mógł zostać zrealizowany?

– Od dawna wiadomo, że natężenie ruchu na obwodnicy trójmiejskiej jest tak duże, że poziom swobody przejazdu nie jest akceptowalny dla kierowców. Szczególnie w okresie letnim. Moim zdaniem jedynie brakiem środków finansowych można tłumaczyć fakt, że Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie przystąpiła jeszcze do zadania rozbudowy obwodnicy. Sytuację może także poprawić powstanie Obwodnicy Metropolitalnej Trójmiasta. Pamiętajmy jednak, że rola województwa w powyższych przedsięwzięciach sprowadza się może wyłącznie do bycia inspiratorem, ponieważ są to drogi krajowe.

– Jakie inne projekty drogowe, z punktu widzenia samorządu wojewódzkiego, są istotne dla rozwoju trójmiejskich portów i ich skomunikowania z zapleczem?

– Ważne są wszystkie projekty, które usprawnią drogowe połączenia z korytarzami transportowymi w naszym województwie. Przypomnę, że w województwie pomorskim zidentyfikowano 3 korytarze transportowe. Pierwszy to północy, którego osią jest DK 6 i S7. Następnymi są korytarz południowy oparty na DK 22 oraz korytarz transportowy autostrady A1, który określa się też mianem korytarza transportowego Bałtyk-Adriatyk. Obecnie najważniejszym zadaniem dla województwa jest zapewnienie sprawnego dostępu do portu morskiego w Gdyni. Przedsięwzięcie to może być zrealizowane poprzez budowę Drogi Czerwonej bądź poprzez remont Estakady Kwiatkowskiego, mający na celu podniesienie jej nacisku na oś z 8 t do 11,5 t, czyli do poziomu standardów TEN-T.

– Wiele miejsca poświęca się też inwestycjom kolejowym mającym poprawić dostęp do trójmiejskich portów morskich. Które, z pana punktu widzenia, wydają się najistotniejsze?

– Jeżeli chodzi o port gdański, modernizacji wymaga linia 226 łącząca port z Pruszczem Gdańskim, stacja Gdańsk Port Północny oraz linia 965 i stacja Gdańsk Kanał Kaszubski. Ważną rolę odegra także zwiększenie efektywności systemu sterowania ruchem kolejowym na linii 226 (tzw. system ERTMS). Aktualnie trwa również realizacja projektu związanego z polepszeniem dostępu kolejowego do Portu Gdańsk, który obejmuje elektryfikację torów stacyjnych oraz rozbudowę Lokalnego Centrum Sterowania Gdańsk Port Północny. Wymienione inwestycje mają być zrealizowane do 2022 r.
Z kolei jeżeli chodzi o dostęp kolejowy do portu w Gdyni, to ważną rolę odegra dalsza modernizacja linii kolejowej nr 201, łączącej Gdynię z Kościerzyną oraz Bydgoszczą wzdłuż dawnej „magistrali węglowej”, a zwłaszcza elektryfikacja linii oraz budowa 3 toru między Gdańskiem Osową a Gdynią. Trasa ta pozwoli na ominięcie Gdańska i Tczewa oraz bezpośrednie wyprowadzenie pociągów w kierunku Kościerzyny. Jej modernizacja leży w żywotnym interesie samorządu województwa pomorskiego także z tego powodu, że wykorzystywana jest dla przewozów pasażerskich w ramach Pomorskiej Kolei Metropolitalnej. Zgodnie z zapewnieniami PKP PLK modernizacja ma trwać do 2023 r. W Gdyni zaczyna się także realizacja projektu „Poprawy dostępu kolejowego do portu morskiego w Gdyni”, obejmująca m.in. elektryfikację wybranych torów oraz budowę Lokalnego Centrum Sterowania Gdynia Port.

– Na ostatnim Forum Transportu Intermodalnego Fracht zwracano uwagę, że planowane inwestycje kolejowe mające na celu poprawę dostępu do portów ze względu na rosnący ruch aglomeracyjny, mogą wkrótce okazać się niewystarczające. Czy widzi pan takie zagrożenie? I jak można temu zapobiec?

– Ważną rolę odegra zwłaszcza modernizacja linii kolejowej nr 201, a w jej ramach budowa 3 toru między Osową a Gdynią, dzięki czemu potoki towarowe z Portu Gdynia nie będą kierowane na Gdańsk, a potem na Tczew, lecz na Kościerzynę, a potem na Bydgoszcz, co jest bardzo ważne, zważywszy na groźbę zakorkowania węzła kolejowego w Tczewie. Rozwiązanie to przyczyni się także do mniejszego ruchu wewnątrz aglomeracji. Zwraca się także uwagę, iż wzrastające przeładunki portu gdańskiego już niedługo mogą wymusić konieczność budowy kolejnego mostu kolejowego na Martwej Wiśle. Na etapie studialnym jest także inwestycja dobudowy 2 kolejnych torów na odcinku Tczew-Gdańsk w ramach linii E 65. Przedsięwzięcia te są mocno wspierane przez samorząd województwa pomorskiego oraz Stowarzyszenie Polskich Regionów Korytarza Transportowego Bałtyk-Adriatyk, któremu mam zaszczyt przewodzić.

– Jak generalnie ocenia pan dostęp lądowy, drogowy i kolejowy, do portów morskich w Gdańsku i w Gdyni z perspektywy całego korytarza transportowego Bałtyk-Adriatyk?

– Dostęp ten odbywa się aktualnie na względnie zadawalającym poziomie, jednak mając na uwadze fakt, że przeładunki w pomorskich portach rosną w tempie kilkunastu procent rocznie, już niedługo oczekiwania portów i ich interesantów (operatorów, armatorów) mogą przerosnąć nasze możliwości. Stąd należy nie ustawać w wysiłkach na rzecz realizacji kolejnych usprawnień i inwestycji. Z tego punktu widzenia wszystkie drogi i linie kolejowe, które wymieniłem w poprzednich odpowiedziach na pytania, posiadają kluczowe znaczenie dla całego korytarza transportowego Bałtyk-Adriatyk, stąd zostały one zgłoszone na listę projektów sieci TEN-T i będą podlegać realizacji w nadchodzących latach. Dzisiaj najpilniejszymi sprawami są Droga Czerwona i modernizacja linii kolejowej nr 201. Dla portów morskich ważną rolę odgrywają jednak także inwestycje ulokowane na innych odcinkach korytarza. Jeżeli chodzi o autostradę A1, dokończenia wymaga odcinek Kamieńsk-Pyrzowice. W skład korytarza Bałtyk-Adriatyk wchodzi jednak także odnoga zachodniopomorska. Modernizacja drogi ekspresowej S3 ukończona będzie do 2024 r., a magistrali węglowej i Nadodrzanki, czyli C-E 59, do 2023 r. Ważna są także odcinki transgraniczne, jak droga S69 bądź kolejowe połączenia graniczne, dzięki którym polskie porty będą mogły usprawnić połączenia tranzytowe z Czechami i Słowacją.

– Dziękuję za rozmowę