Gazowe przyspieszenie

W ostatnim okresie odnotowano gwałtowny wzrost zainteresowania flotą zasilaną LNG. Obecnie na świecie pływa 163 statków z napędem gazowym, a kolejnych 155 znajduje się w trakcie budowy. Jednak przez ostatnie lata tempo wzrostu utrzymywało się raczej na stałym poziomie ok. 40 statków rocznie.

– Rzeczywiście, sami odczuwamy, że tematów dotyczących wszelkiego rodzaju jednostek o napędzie gazowym jest ostatnio coraz więcej. Regulacje środowiskowe IMO wymuszają na armatorach zmiany w zakresie użytkowanych paliw, czego efekty zauważamy już dzisiaj, choć myślę, że główny efekt tych działań jest jeszcze przed nami – podkreśla Adam Ślipy, prezes Seatech Engineering Sp. z o.o.

Szczególnie że od 1 stycznia 2020 r. wejdą w życie przepisy obniżające poziom siarki w paliwie żeglugowym na całym świecie do 0,5%. To był pierwszy czynnik, który spowodował, że armatorzy zaczęli myśleć o alternatywnych paliwach. Oczywiście w dalszym ciągu mogą używać scrubberów, którą są rozwiązaniem w zakresie ograniczenia emisji siarki, ale od stycznia 2021 r. na Bałtyku zaczną obowiązywać regulacje emisji NOx, które uzupełnią wprowadzone w 2015 r. zapisy dyrektywy siarkowej. A to spowoduje, że armator będzie musiał pływać na paliwie niskosiarkowym, ale wciąż będzie musiał posiadać katalizator ograniczający emisję NOx, albo zainwestuje w paliwo alternatywne, jakim jest LNG.

Widać to też po zamówieniach armatorów. Tallink buduje prom zasilany gazem, Stena Line buduje w Chinach sześć promów z napędem gazowym, jest też Polska Żegluga Bałtycka i jej projekt promów LNG. Bowiem paliwo gazowe stworzone jest przede wszystkim dla żeglugi bliskiego zasięgu, np. dla statków żeglugi regularnej, operujących na trasie 100 Mm (Świnoujście-Ystad), czyli będących w stanie przejść przez Bałtyk. Z drugiej strony CMA CGM ogłosiło budowę kontenerowców o pojemności 22 tys. TEU, w przypadku których pojemność zbiorników to 18,5 tys. m³ LNG. Mają pływać m.in. na Pacyfiku, między USA i Dalekim Wschodem.

– Poprawiła się też infrastruktura dostępowa LNG. W Polsce mamy terminal w Świnoujściu, jest terminal pływający w Kłajpedzie, terminal Novateku w Wysocku i dużo małych terminali w Finlandii: Pori, Tornio, Hamina. Z kolei w Szwecji od marca 2011 r. działa terminal nastawiony na bunkrowanie promu, który będzie pływał między Nynäshamn a Gotlandią, oraz hub w Göteborgu – zaznacza Krzysztof Czerski, szef działu LNG & Energy, Seatech Engineering Sp. z o.o. (więcej w „Namiarach na Morze i Handel” 13/2019).