Brexit, podejście drugie

W oczekiwaniu na wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, które ustalono na 31 października, rząd w Londynie przekazał regionom portowym dodatkowe środki na przygotowanie się do nadchodzącego brexitu. Jednak, jak podkreślają przedstawiciele The British Ports Association (BPA), kolejna transza 6 mln USD dla miejscowości z zapleczem portowym i lotniskowym to zbyt mało, a poza tym przyznane zostały zbyt późno, aby zrekompensować zakłócenia spowodowane brexitem, szczególnie w wersji bez umowy. Łącznie wysokość wsparcia, w II transzach, wynieść ma 11 mln USD, w tym samo hrabsko Kent, gdzie znajduje się port Dover i Eurotunel, otrzyma ok. 3 mln USD nowych funduszy.

BPA ponadto zwraca uwagę na inne obszary wymagające rządowego wsparcia, głównie chodzi o finansowanie awaryjne w celu zapewnienia płynnego ruchu granicznego po brexicie, zarówno w zakresie cyfrowym, jak i fizycznym.

– Mamy nadzieję, że rząd nie spodziewa się, że porty pokryją koszty nowych punktów kontrolnych w krótkim czasie – stwierdza BPA.

Ujawnione dokumenty opublikowane przez „Sunday Times” wskazują, że rząd Wielkiej Brytanii spodziewa się znacznych trudności logistycznych w przypadku brexitu bez umowy. Aż 85% europejskich ładunków ciężarówek może nie mieć dokumentów wymaganych przez celników po francuskiej stronie kanału la Manche. Wynikające z tego zakłócenia łańcucha dostaw mogą powodować wielodniowe kłopoty po obu stronach, potencjalnie prowadząc do trudności w pozyskiwaniu towarów, w tym pierwszej potrzeby. Jak wynika z oceny analityków, opóźnienia w portach mogą trwać nawet 3 miesiące.