Analiza wyników przeładunków w portach morskich basenu Morza Bałtyckiego wskazuje na solidny, 3,6% wzrost obrotów (rok do roku), który pozwolił osiągnąć wolumen wynoszący 932,7 mln t w 2018 r. Co ciekawe, inaczej niż w latach poprzednich motorem wzrostu były państwa Unii Europejskiej (+4,8%), natomiast porty rosyjskie odnotowały tylko 0,5% przyrost. Największa zmiana nastąpiła w polskich portach, których przeładunki zwiększyły się aż o 15,9% (+13,9 mln t). Duże pozytywne zmiany zanotowano także w Finlandii (+5 mln t), Szwecji (+4 mln t), na Łotwie (+4 mln t) i Litwie (+3,3 mln t). Słabszy rok zanotowały zaś niemieckie porty zlokalizowane nad Bałtykiem, które straciły 6% wolumenu (-1,1 mln t).

Przeładunki w portach morskich Bałtyku w latach 2010-2018 (MLN T)Największym rynkiem narodowym Bałtyku pozostaje Rosja, której porty obsługują głównie ładunki masowe. W 2018 r. w portach Rosji obsłużono 136,5 mln t ładunków płynnych (-4,1%), głównie ropy naftowej i jej produktów, oraz 109,8 mln t ładunków suchych (+4,5%). Relatywnie słaby wynik portów rosyjskich wynikał ze zmian w kluczowych portach kraju. W największym na Bałtyku, Ust-Łudze, przeładunki spadły o 2% i osiągnęły 98,7 mln t w 2018 r. Straty dotyczyły głównie ładunków płynnych, ale także zanotowano je w odniesieniu do kontenerów czy ładunków promowych. Spadek przeładunków dotyczył także drugiego naftowego portu Rosji – Primorsk. W tym przypadku, szacowany na 7%, skutkował obsługą 53,5 mln t ładunków. Spore wzrosty wystąpiły natomiast w porcie w Petersburgu, który zwiększył obroty o 11%, osiągając 59,3 mln t. Nośnikami wzrostu były tu kontenery (+13%) oraz pozostałe ładunki drobnicowe (+9%). Port zwiększył również wolumen płynnych produktów ropopochodnych (+23,3%).

Czwartą pozycję w rankingu największych portów morskich Morza Bałtyckiego zajmuje Gdańsk z przeładunkami wynoszącymi 49,0 mln t. Wynik ten jest efektem najwyższego tempa wzrostu na rynku, które wyniosło aż 20,7% w porównaniu do 2017 r. W Gdańsku największe przyrosty notowane były w grupach: ładunki drobnicowe obejmujące głównie kontenery (+3,8 mln t), ropa naftowa i ładunki ropopochodne (+2,3 mln t) oraz węgiel i koks (+2,1 mln t).

Przeładunki przewyższające 40 mln t osiągnęły również Kłajpeda (46,6 mln t) i Göteborg (40,6 mln t). W przypadku Kłajpedy, która poprawiła ubiegłoroczny wynik o 7,3% (+3,4 mln t), szczególną uwagę należy zwrócić na dynamiczny przyrost przeładunków kontenerowych (+58,9%). Podstawowym czynnikiem wzrostu było tutaj uruchomienia obsługi dużych oceanicznych statków kontenerowych operatora MSC w terminalu Smelte. W przypadku portu w Göteborgu mówić zaś można o zachowaniu ubiegłorocznego poziomu przeładunków.

Największe porty kontenerowe Morza Bałtyckiego w 2018 roku [TEU]Analiza struktury przeładunków w bałtyckich portach morskich (kraje UE) wskazuje na dominację ładunków masowych, płynnych (30,4%) oraz suchych (28,6%). Trzecią pozycję zajmują ładunki obsługiwane w technologii ro-ro (21,2%). Kontenery to 10,2% ogólnej masy ładunkowej przeładowanej w portach w 2018 r. Jednocześnie rynek kontenerowy był najszybciej rosnącą częścią sektora portowego, osiągając wolumen 67,8 mln t. W przypadku ładunków masowych zmiana wyniosła 7,1%, a na rynku ro-ro 3%. W odniesieniu do ładunków masowych płynnych obserwowano spadek przeładunków w wysokości 0,5%. Tendencję tą wzmocniły opisywane wyżej negatywne zmiany w rosyjskich portach.

W 2018 r. kontynuowany był szybki wzrost na rynku kontenerowym (+9,9%), co pozwoliło na przekroczenie bariery 10 mln TEU (10,78 mln TEU). Jak wspomniano, najwyższą dynamikę względną uzyskały porty na Litwie (+58,0%), jednakże najwięcej kontenerów przybyło w polskich portach (+449,5 tys. TEU). W pozostałych krajach przyrosty były umiarkowane, a jedynie w przypadku dwóch (Finlandia, Niemcy) zanotowano niewielkie spadki.

Największym portem kontenerowym na Morzu Bałtyckim jest Petersburg (2,13 mln TEU) wyprzedzający nieznacznie Gdańsk (1,95 mln TEU). Podkreślić jednak trzeba, że w przypadku rosyjskiego portu obsługa bazuje na serwisach dowozowych, natomiast w Gdańsku znaczącą część obrotów generuje transshipment. Trzecim kontenerowym portem Bałtyku jest Gdynia, która po 13,1% wzrostu osiągnęła poziom 803,9 tys. TEU. W szwedzkim Göteborgu także notowano duże przyrosty (+17,4%), jednak nie pozwoliły one na odbudowę strat spowodowanych strajkami, jakie miały miejsce w porcie w 2017 r. Wśród pierwszej dziesiątki portów kontenerowych jedynie port HaminaKotka stracił część obrotów (-5,4%).

Rynek obsługi ładunków ro-ro rósł w tempie 3% w 2018 r., co oznacza niższe tempo niż notowane w całej UE (+4,8%), w której duże przyrosty były we Włoszech (+11,6 mln t), Wielkiej Brytanii (+3,7 mln t) oraz Hiszpanii (+2 mln t). Bałtyckim centrum wzrostu były zaś Niemcy i Dania. Wiodącym portem obsługującym ładunki w technologii ro-ro jest Lubeka z obrotami wynoszącymi 12,8 mln t w 2018 r. Zaraz za nią uplasował się port w Trelleborgu (11,2 mln t). Kolejne pozycje zajmują Göteborg (9,6 mln ton), Rødby (8,7 mln t), Rostock (8,4 mln t) oraz Helsinki (8,1 mln t). Zaraz za Helsinkami uplasował się polski port w Świnoujściu (6,4 mln t). Należy podkreślić, że prezentowane dane dotyczą zarówno ruchu obsługiwanego statkami ro-ro, jak i promami pasażersko-samochodowymi.

Z obsługą promów ro-ro w portach związany jest również strumień pasażerów. W 2018 r. obsłużono łącznie 104,7 mln pasażerów promów, co oznacza 0,6% spadku aktywności na rynku (dla krajów UE). Szczególne znaczenie dla promowego ruchu pasażerskiego odgrywa ją Dania oraz Szwecja, które łącznie odpowiadają za 57% ruchu (dzieląc udziały niemal po połowie). Finlandia to kolejne 18% obrotów, Estonia 12%, zaś niemieckie porty bałtyckie to 10%. Udział pozostałych krajów jest śladowy. Rozpatrując czołowe porty pasażerskie, trzeba wskazać na Helsinki (11,6 mln pasażerów), Tallin (9,96 mln) oraz Sztokholm (8,4 mln). Ważnymi ośrodkami aktywności są również porty na przeprawach: Helsingør-Helsingborg (7,1 mln) oraz Rødby-Puttgarden (5,6 mln). We wszystkich czołowych portach obserwowano niewielkie spadki ruchu. Wzmożona aktywność pasażerów obserwowana była zaś w Århus i Rostocku.

Istotną częścią portowego rynku pasażerskiego jest także obsługa turystów podróżujących na statkach wycieczkowych. W 2018 r. w bałtyckich portach morskich pojawiło się 5,42 mln turystów, co przełożyło się na 7,3% wzrost ruchu (dotyczy portów skupionych w organizacji CruiseBaltic). Wymagało to 2689 zawinięć, co oznacza, że średnio na jednym wycieczkowcu przybywa do portu 2017 osób. Najważniejszymi ośrodkami obsługi ruchu turystycznego w regionie były Kopenhaga (869 tys. osób), Rostok (657 tys. osób), Petersburg (649 tys. osób), Tallinn (635 tys. osób) oraz Sztokholm (619 tys. osób).

Podsumowując, trzeba podkreślić wzrost aktywności portów krajów UE na bałtyckim rynku oraz widoczny spadek dynamiki wzrostu w Rosji. Wynik ogólny jest oczywiście kształtowany głównie przez wolumen obsługiwanych ładunków masowych, choć drobnicowe towary zjednostkowane (kontenery, ro-ro) również mają w tym swój udział. Wartym zaznaczenia są także kolejne poziomy aktywności osiąganie w określonych sektorach. W przypadku kontenerów przekroczono barierę 10 mln TEU rocznie, czy też przekroczono poziom 100 mln t przeładunków ogólnych w portach polskich i fińskich.