Rozwijająca się coraz bardziej dynamicznie branża morskich farm wiatrowych potrzebuje stosownych regulacji, które unormują jej działalność na każdym etapie. Podobnie jak ma to miejsce w przypadku statków, odpowiednie przepisy tworzą i nad ich przestrzeganiem mają pieczę towarzystwa klasyfikacyjne. Chociażby największe na świecie DNV GL. Jak mówi Inacio Golebski, wiceprezes i dyrektor klasyfikacji DNV GL Poland, 7 lat temu DNV GL wykupiło firmę Kema z Holandii, która obecnie zajmuje się w strukturach klasyfikatora kwestiami związanymi z morskimi farmami wiatrowymi (MFW).

Mówimy w tym wypadku przecież o ogromnych projektach, finansowanych przez banki i ubezpieczanych. Banki i ubezpieczyciele, żeby zagwarantować pożyczkę, wymagają, żeby farmy były certyfikowane. Dlatego też cały proces ich powstawania jest unormowany prawnie i następnie, na podstawie tych wymogów, nadzorowany – mówi prezes Golebski.

Do grona klasyfikatorów, którzy stworzyli własne uregulowania dotyczące tej sfery, dołączył właśnie Polski Rejestr Statków, wydając pod koniec września br. własne przepisy. Jest to tym bardziej zrozumiałe, że według specjalistów do 2030 r. Morze Bałtyckie ma stać się drugą co do wielkości lokalizacją farm wiatrowych na świecie, a sporą część bałtyckiego tortu przypadnie polskim inwestycjom. Planowana instalacja ponad 4,6 GW mocy do 2030 r., uczyni z naszego kraju jednego z największych graczy w europejskim sektorze morskiej energii odnawialnej. To pierwsza taka publikacja odnosząca się do naszego kraju.

Wychodzimy naprzeciw oczekiwaniom wielu grup interesariuszy – inwestorom administracji publicznej i dostawcom wyrobów i usług – mówi Paweł Mawduk z Inspektoratu Offshore PRS. – Projekty morskich farm wiatrowych rozwijane są od kilku lat, a na przestrzeni ostatnich 2 lat widać znaczące przyśpieszenie. Inwestorzy zbliżają się do etapu, kiedy muszą już zacząć projektować. Jeżeli są jasno określone regulacje, jak to trzeba robić, czego przestrzegać, na co zwrócić uwagę, eliminując niepotrzebne rzeczy na etapie projektowania, oszczędzimy koszty na etapie realizacji.

PRS zdefiniował w swojej strategii na lata 2019-2011 MFW jako jeden z najważniejszych, nowych kierunków, który chce zagospodarować. W ramach realizacji owej strategii firma rozpoczęła przygotowywanie kadry, która następnie będzie te inwestycje, realizowane wedle ustalonych przepisów, nadzorowała. Wymagania przygotowanych przez PRS regulacji będą miały zastosowanie do wszystkich etapów planowania i realizacji MFW, jak również do wycofania z eksploatacji i utylizacji. Warto tu zaznaczyć, że morskie farmy planowane są zazwyczaj na 25 lat eksploatacji, z opcją przedłużenia na kolejne lata, najczęściej 15. W zależności od kraju związane jest to ze zgodami administracyjnymi – liczbą lat, przez które operator może dzierżawić dany obszar. Na wspomniane 25 lat ma zazwyczaj dofinansowanie, jeżeli chodzi o sprzedaż energii, następnie działają już na wolnym rynku – żeby nie stawiać nowych urządzeń, inwestor będzie starał się o przedłużenie jej żywotności.

Celem nadzoru sprawowanego przez PRS jest zapewnienie bezpiecznej eksploatacji farm przez sprawdzenie oraz potwierdzenie zgodności infrastruktury i stanu technicznego z wymaganiami klasyfikatora i wymogami prawnymi, które mają zastosowanie na danym obszarze. Bardzo ważnym problemem, poruszonym w zapisach jest bezpieczeństwo, zarządzanie którym charakteryzowane jest poprzez specyfikę etapu – czy to projektowania, czy transportu i instalacji, czy też eksploatacji. Wszystkie dostarczane na miejsce instalacji elementy MFW, które są niezbędne do jej prawidłowego i bezpiecznego funkcjonowania, muszą posiadać certyfikaty zgodności wydane przez PRS czy jednostki certyfikujące.

Nasze przepisy uwzględniają też bardzo istotną kwestię cyberbezpieczeństwa. W ostatnich latach coraz częstszym celem hakerów jest sektor energetyczny. Cyberataki są w stanie sparaliżować działanie całej MFW i mieć negatywny wpływ na infrastrukturę krytyczną kraju, a co za tym idzie na jego bezpieczeństwo – tłumaczy Leszek Pokora, dyrektor Pionu Nadzorów Przemysłowych PRS. – Struktura opracowanych przez nas przepisów jest nowatorska, inna niż ta, która dotyczy statków. Nasza publikacja krok po kroku obejmuje cały proces inwestycyjny: od określenia warunków środowiskowych i lokalizacyjnych, poprzez projektowanie, prefabrykację, transport, dopuszczenie do ruchu i eksploatację, aż po etap wycofania z eksploatacji i utylizację.

I tak, jeżeli chodzi o niezbędne na wstępnym etapie inwestycji badania meteorologiczne, ich wynik powinien być efektem zaplanowanej kampanii pomiarowej obejmującej swoim zakresem czasowym minimum rok, pozwalając tym samym na obserwację charakterystycznych wartości ekstremalnych występujących w określonym czasie. Celem badań meteorologicznych jest pozyskanie danych dotyczących specyfiki warunków klimatycznych panujących na analizowanym obszarze. Najistotniejszymi danymi są parametry wiatru, które pozwolą określić roczny potencjał produkcji energii elektrycznej. Cechy mikroklimatu dostarczą również informacji na temat warunków brzegowych w wymaganiach projektowych dla infrastruktury MFW, np. obserwowana średnia temperatura zawęzi możliwości doboru materiałów konstrukcyjnych, wilgotność może mieć wpływ na dobór odpowiednich systemów antykorozyjnych, natężenie słoneczne może informować o rozwoju organizmów żywych, a tym samym definiować tempo porastania konstrukcji.

Gdy zaś idzie o same konstrukcje MFW, powinny być one projektowane z uwzględnieniem oddziaływania środowiska (wiatr, falowanie wody, oddziaływanie gruntu dna morza) i mieć parametry wynikające z miejsca instalacji. Oddziaływanie środowiska należy uwzględnić przy planowaniu procesów transportu, montażu konstrukcji, eksploatacji, a następnie jej demontażu. Uwzględnia się przy tym tzw. obliczeniowe (charakterystyczne) wartości oddziaływania środowiska, a ponadto należy wykorzystać dostępne dane statystyczne dotyczące parametrów środowiskowych oraz wiarygodne modele matematyczne do oszacowania ich ekstremalnych wartości. Przy projektowaniu konstrukcji należy uwzględnić takie rodzaje obciążeń i parametry środowiska jak wiatr, fale morskie, prąd morski, przypływy/odpływy mórz i zmiany poziomu wody, sezonowe oraz w warunkach sztormowych, temperatura powietrza i wody morskiej, zasolenie, gęstość powietrza, akumulacja lodu i śniegu na konstrukcji.

Systemy sterowania, zabezpieczeń i kontroli powinny zostać uzgodnione w fazie projektowania w takim zakresie, aby MFW pracowała przy optymalnych parametrach z zachowaniem odpowiedniego marginesu bezpieczeństwa. Powinny one wspólnie umożliwiać sterowanie, kontrolę i utrzymanie w bezpiecznych granicach parametrów takich jak obroty, momenty hamujące, prądy zwarcia, wibracja. System sterowania powinien być tak zaprojektowany, aby utrzymywać infrastrukturę MFW wewnątrz normalnych granic pracy dla określonych warunków zewnętrznych. Nieprawidłowości takie jak przeciążenie mocą, nadobroty, przegrzanie powinny być natychmiast wykrywane i zastępowane przez odpowiednie sterowania korekcyjne. Układ uzyskuje tę informację z odpowiednich czujników i powinien być zdolny, w określonych warunkach wewnętrznych i zewnętrznych, do zainicjowania zadziałania systemów bezpieczeństwa.

Jak tłumaczą przedstawiciele towarzystwa, jednym z założeń przy opracowywaniu stosownych przepisów było to, by były one bardzo elastyczne – nie zamykały możliwości użycia różnych technologii, dopuszczały nowe, innowacyjne rozwiązania. Kolejnym założeniem było to, żeby publikacja PRS była na tyle uniwersalna, by klasyfikator mógł ją w przyszłości wykorzystać także za granicą.

– Pierwsza edycja przepisów zawiera odniesienia do prawa krajowego, w tym aktów prawnych, warunków środowiskowych i lokalizacyjnych oraz aspektów projektowych właściwych do zastosowania w granicach RP. W przyszłości planujemy dodanie specyficznych wymagań prawnych innych krajów – mówi dyrektor Pokora.

W opracowywaniu dokumentu brały także udział, jako opiniodawcy, zainteresowane środowiska, w tym chociażby deweloperzy, którzy przygotowują się do inwestycji, czy firmy wykonawcze, które będą w tym procesie uczestniczyć. Na końcu zatwierdziła to Rada Techniczna PRS, w skład której wchodzą m.in. przedstawiciele środowiska naukowego. Opracowanie przepisów zawiera zarówno wymagania, jak i wytyczne dla potencjalnych inwestorów, projektantów, producentów komponentów i eksploatatorów. Publikacja z założenia powinna stanowić również pomoc dla organów administracji państwowej.

Wiele polskich przedsiębiorstw jest już obecnych w sektorze morskiej energii wiatrowej, ale za granicą Mamy nadzieję, że naszą publikacją ułatwimy drogę tym, którzy chcą tworzyć ten rynek w Polsce – wyjaśnia P. Mawduk.