fosfory

Centrum przeładunkowo-logistyczne w Fosforach?

Terminal kontenerowy w gdańskich Fosforach? Takie plany ma obecny zarząd spółki.

Ostateczną decyzję co do losów tego projektu podejmie jednak nowy właściciel firmy.

 

Dysponujemy własnymi nabrzeżami oraz wolnym terenem, na którym można utworzyć place składowe. Tak powstał projekt wykorzystania ich na potrzeby centrum logistycznego i obsługi kontenerów. Zdajemy sobie jednak sprawę, że nie będą to takie wielkości, jak w innych terminalach, w Gdańsku czy Gdyni. Chcemy jednak zintensyfikować działalność usługowo-logistyczno-przeładunkową – wyjaśnia Mirosław Piepka, rzecznik prasowy Gdańskich Zakładów Nawozów Fosforowych „Fosfory”.

Nowy właściciel

O przyszłości tego pomysłu zadecyduje nowy właściciel firmy. Dotychczasowy, Ciech, zamierza bowiem sprzedać swoje udziały w Fosforach. Prezes Ciechu, Ryszard Kunicki, liczy że jeszcze przed końcem br. uda się podpisać warunkową umowę sprzedaży gdańskiej spółki. Jednak finalizacja transakcji uwarunkowana jest uzyskaniem wszelkich wymaganych zgód i pozwoleń takich organów, jak np. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, czy też rad nadzorczych firm biorących udział w transakcji. Tak więc, zakończenie transakcji spodziewane jest w I kwartale 2011 r. Ciech sprzedaje 51 855 udziałów Fosforów, stanowiących 89,46% kapitału zakładowego spółki. Głównym zainteresowanym nabyciem Fosforów są Zakłady Azotowe Puławy, które złożyły 19 października wiążącą ofertę w tej sprawie. Wcześniej, zainteresowanie przejęciem Fosforów wyraziły też tarnowskie Azoty.

Potencjalna sprzedaż całego pakietu akcji gdańskich Fosforów jest konsekwencją realizacji „Planu restrukturyzacji Grupy Chemicznej Ciech”, który zakłada skoncentrowanie działalności Grupy na jej najważniejszych biznesach sodowym i organicznym. Po dogłębnych analizach doszliśmy do wniosku, że gdańskie zakłady mogą przynosić wyższą wartość dodaną w strukturach innych firm, niż w Grupie Ciech. Stwarza to przestrzeń do korzystnej sprzedaży tych aktywów – powiedział prezes Kunicki.

Fosfory posiadają własne nabrzeże Chemików, położone przy wejściu do Kanału Kaszubskiego w porcie gdańskim. Jego długość wynosi 390 m, co umożliwia cumowanie i przeładunek 2 statków (o ładowności ok. 30 tys. t) jednocześnie, a głębokość eksploatacyjna waha się od 7,8 do 10,2 m. Nabrzeże wyposażone jest w urządzenia do wyładunku i załadunku towarów masowych, sypkich i płynnych, które obsługiwane mogą być z wydajnością 4,5-6 tys. t/dobę (ładunki sypkie) i 450 t/godz. (ładunki płynne). Firma korzysta także z nabrzeża Przemysłowego, o długości 220 m, będącego własnością Zarządu Morskiego Portu Gdańsk, gdzie również możliwy jest załadunek towarów masowych sypkich i płynnych. Głębokość eksploatacyjna przy nabrzeżu wynosi 5,8 m.

Dodał również, że sfinalizowanie tej transakcji zamknie proces gromadzenia 400 mln zł, potrzebnych do spełnienia warunków zawartego wiosną porozumienia z bankami.

– Udana akwizycja Gdańskich Zakładów Nawozów Fosforowych pozwoli nam bardziej efektywnie zarządzać dystrybucją produktów, zarazem poszerzając ich asortyment. Ze względu na trwający proces sprzedaży oraz możliwość pojawienia się ofert od innych inwestorów, na tym etapie nie zdradzamy szczegółów naszych zamiarów – stwierdził Paweł Jarczewski, prezes ZA Puławy.

Asfalty w budowie

W oczekiwaniu na sfinalizowanie tej transakcji, na terenie Fosforów realizowane są inne inwestycje. Powstać ma tam bowiem terminal przeładunkowy mas bitumicznych (asfaltu) fińskiej firmy Baltic Port Service Oy z Turku, eksploatującej podobne terminale portowe w Finlandii, Estonii i Szwecji. Umowa podpisana między gdańską spółką a Finami zakłada 10-letnią dzierżawę, z możliwością jej przedłużenia do 30 lat.

Oprócz dzierżawy, zobowiązaliśmy się do dostarczania energii elektrycznej i pary technologicznej, umożliwiającej przeładowywanie podgrzanych mas bitumicznych, oraz obsługi rozładunków i załadunków statków. Jest to jednak usługa dodatkowo płatna – wyjaśnia M. Piepka.

Fiński inwestor poszukiwał terenu przylegającego do nabrzeża portowego, natomiast Fosfory poszukiwały inwestora, który zagospodaruje wolne powierzchnie. Chodziło o tereny zlokalizowane przy nabrzeżach Chemików i Przemysłowym w porcie gdańskim, które dotychczas były wykorzystywane przez zakład jako rezerwowy plac składowy. Po pewnych zmianach w organizacji gospodarki magazynowej, możliwe stało się wydzierżawienie Finom placu. Pertraktacje handlowe trwały prawie rok, a ich efektem jest umowa, podpisana 20 września.

Terminal ruszy pod koniec 2011 r. i początkowo przeładowywać ma wysyłane na eksport asfalty produkowane przez Grupę Lotos. Docelowo, w terminalu będzie 5 zbiorników przeznaczonych do magazynowania asfaltów, o łącznej pojemności 30 tys.m3 wraz z systemem umożliwiającym ich załadunek na statki. W przyszłości, możliwa będzie również obsługa ładunków w imporcie oraz tzw. ciężkich frakcji, pozostałych po przerobie ropy naftowej. Do 2012 r. Lotos planuje wzrost produkcji asfaltów do 1,3 mln t, a na eksport, m.in. do krajów nadbałtyckich, przeznaczane jest ok. 30% produkcji. Terminal może przeładowywać więc ok. 240 tys. t asfaltów.

Do gdańskiego portu przypłynęły już z Finlandii 3 zbiorniki, przeznaczone dla tego terminalu. Przeładowano je przy nabrzeżu Przemysłowym, na terenie Fosforów. Dwa z nich, o pojemności 8 tys. m³, miały 27 m średnicy i 15 m wysokości, a ważyły po 160 t. Trzeci, nieco mniejszy, ważył 60 t. Transport organizowała gdyńska spółka spedycyjna Okmarit (która reprezentuje Finów), zaś terminal zaprojektowała gdańska firma Projmors.

Zboże jeszcze poczeka

Trwają również prace nad uruchomieniem na terenie Fosforów terminalu zbożowego. Miałby on powstać z inicjatywy Krajowej Federacji Producentów Zbóż. Według prognoz, pierwsze przeładunki miały odbyć się jeszcze w br., lecz jest to mało prawdopodobne.

– Cały czas trwają prace analityczne związane z tym projektem. Sprawdzane są założenia biznesplanu i zapotrzebowanie na tego typu usługi na naszym, pomorskim rynku – tłumaczy M. Piepka. W Gdańsku i Gdyni działają już duże terminale zbożowe, które mają jeszcze wolne moce przeładunkowe. Według KFPZ, obecnie na rynku jest znacznie mniej zboża, niż się spodziewano. Dlatego uruchomienie kolejnego terminalu stoi pod znakiem zapytania.

Koncepcja terminalu narodziła się w 2009 r.
Federacja porozumiała się w tej sprawie z Fosforami, które były w stanie wydzierżawić spółce teren i udostępnić magazyn, o powierzchni 20 tys. m 2, oraz nabrzeże o długości 360 m. Mogą do niego jednocześnie cumować 2 statki. Ponadto, do nabrzeża doprowadzona jest bocznica kolejowa, którą można transportować ziarno w głąb kraju. Możliwości załadunkowe miałyby wynosić 6 tys. t zbóż na dobę.

Najważniejszą sprawą było rozstrzygnięcie, kto zostanie operatorem terminalu, gdyż KFPZ jest zbyt małą organizacją, aby mogła sama zająć się eksportem zbóż, ale chciałaby uczestniczyć w budowaniu i rozwijaniu tego rynku. Rafał Mładanowicz, prezes Federacji, wyjaśniał, że inicjatywa ma na celu wzrost możliwości eksportowych firm produkujących i handlujących zbożem. Jednak projekt nie mógł liczyć na dofinansowane ze środków unijnych, ze względu na to, że właściciel Fosforów – Ciech, jest spółką Skarbu Państwa.

Nawozy zostają

Mimo wielu inicjatyw, GZNF „Fosfory” nie zamierzają jednak rezygnować ze swojej podstawowej działalności. Zajmują się przede wszystkim wytwarzaniem wysokiej jakości granulowanych nawozów sztucznych o dobrze rozpoznawalnej marce (Amofosmag, Agrofoska, Superfosfat wzbogacony). Dzięki inwestycjom, mogą wyprodukować nawet 400 tys. t nawozów rocznie. Są też producentem wysokiej jakości kwasu siarkowego, w tym akumulatorowego, oraz kwasu fosforowego. Poza tym, prowadzą szeroką działalność usługowo-spedycyjną w zakresie przeładunku towarów masowych sypkich i płynnych w eksporcie, imporcie i tranzycie.

Piotr Frankowski