Naftoport

Naftoport nie dla Białorusi

Białorusini chcieliby sprowadzać przez gdański Naftoport ropę z Wenezueli. Polska się jednak na to nie zgadza. Chodzi o ok. 30 mln t ropy rocznie. Obecnie jest ona przeładowywana w terminalach na Ukrainie, Litwie i w Estonii. Mińsk stara się, aby jej obsługę przejęły także porty łotewskie. Warszawa tłumaczy, że Naftoport ma znaczenie strategiczne dla bezpieczeństwa energetycznego Polski i musi mieć wolne moce przeładunkowe, w przypadku wstrzymania dostaw ropy rurociągiem „Przyjaźń”. Obsługując 30 mln t, Naftoport wykorzystałby w pełni swoje możliwości przeładunkowe. Terminal jest także częścią projektu Odessa – Brody – Płock – Gdańsk, który ma nas uniezależnić od dostaw z Rosji. Ponadto, nie byłoby możliwe przesłanie takich ilości surowca na Białoruś rurociągiem „Przyjaźń”. W br. Naftoport przeładuje ok. 13 mln t ropy, czyli o ponad 80% więcej niż w ub.r. – najwięcej w swojej historii. W 2011 r. ruszy jednak rosyjski rurociąg BTS-2, będący alternatywą wobec ropociągu „Przyjaźń”, i na tak dobre wyniki nie będzie już można liczyć.

(PiF)