Fot. Stena Line

Na Bałtyku bez zmian

Bałtycki rynek promowy w 2011 r. w dalszym ciągu był pod wpływem niekorzystnego otoczenia rynkowego.

Co prawda nastąpiła poprawa sytuacji gospodarczej państw nadbałtyckich, co miało odzwierciedlenie w obrotach handlowych i tym samym w przewozach, ale większość serwisów nie osiągnęła poziomu sprzed kryzysu. Również ruch pasażerski nie wzrósł. Rynek bałtycki wykazywał więc stagnację, a obroty były porównywalne z rokiem poprzednim.

W ciągu 11 miesięcy ub.r. (styczeń-listopad), według wstępnych danych, na liniach promowych Morza Bałtyckiego przewieziono 47,84 mln pasażerów oraz 8,62 mln pojazdów osobowych[1]. Dane te obejmują podstawowe połączenia międzynarodowe oraz najważniejsze linie wewnętrzne Danii i Szwecji. W porównaniu z analogicznym okresem 2010 r., na tych samych trasach nastąpił spadek ruchu odpowiednio o 3% (48,9 mln osób) i aż o 12% w przypadku samochodów (9,83 mln pojazdów osobowych).

Pierwsze miesiące roku wskazywały jednak, iż nastąpi wzrost obsługi pasażerów. Wyraźne przyrosty następowały na liniach między Szwecją i Finlandią oraz Skandynawią a Estonią, Litwą, Łotwą i Polską. Pozytywne rezultaty uzyskiwali też operatorzy w rejonie zachodniego Bałtyku. Jednak lipiec i sierpień, które tradycyjnie stanowią szczyt przewozowy w żegludze promowej, były wyjątkowo słabe, a większość połączeń osiągnęła znacznie niższe rezultaty niż oczekiwano. Spowodowane to było głównie niesprzyjająca pogodą w okresie letnim i mniejszym ruchem turystycznym. Były jednak połączenia, które mimo to zanotowały lepsze wyniki w tym okresie, m.in. serwisy z Polski do Szwecji, na których nastąpił wzrost, w lipcu o 14%, a sierpniu o 8%. Większego ożywienia nie odnotowano też jesienią.

Jeśli zaś chodzi o ruch towarowy, to w ub.r. przewieziono promami 3,03 mln pojazdów ciężarowych i jest to ilość niemal identyczna jak w roku poprzednim[2]. Wzrost ruchu cargo w regionie Bałtyku dotyczył 11 linii promowych, np. w styczniu połączenia Polska-Szwecja wykazały 19% wzrost, Niemcy-Szwecja 7%, a w kolejnych miesiącach pozytywne trendy odnotowały też połączenia między Skandynawią a Polską, Łotwą, Estonią oraz serwisy transbałtyckie z Niemiec do Litwy i Łotwy. Oznaczało to, że skandynawski rynek frachtowy zaczyna wracać do normy.

Przewozy na polskim rynku promowym w latach 2010-2011
Rok Pasażerowie Pojazdy osobowe Pojazdy ciężarowe
Polska ogółem 2011 1 062 001 314 535 386 853
2010 1 040 568 292 367 348 454
Świnoujście – Ystad
Polferries
2011 151 561 62 497 35 340
2010 142 004 60 859 31 348
Świnoujście – Ystad
Unity Line
2011 329 078 123 647 141 740
2010 290 591 99 453 122 524
Świnoujście – Trelleborg
Unity Line
2011 18 230 7 789 105 886
2010 22 581 8 986 96 057
Gdańsk – Nynashamn
Pollferries
2011 128 132 41 602 22 887
2010 132 658 41 858 24 940
Gdynia – Karlskrona
Stena Line
2011 435 000 79 000 81 000
2010 376 764 72 096 76 271
Gdynia – Helsinki/Travemunde/Rostock
Finnlines
2011 b.d. b.d. b.d.
2010 ok. 32 000 b.d. b.d.

Źródło: dane Unity Unity Line, Polskiej Żeglugi Bałtyckiej, Stena Line, ZMPG. Wielkości Stena Line za 2011 r. w zaokrągleniu

Najwyższe obroty od lat odnotowywane są na trasach Dania – Szwecja, gdzie przewieziono 10,7 mln osób i 520, 8 tys. pojazdów ciężarowych (w porównaniu z 2010 r. nastąpił niewielki wzrost odpowiednio 0,3% i 2%). Na liniach między Danią i Niemcami obroty pasażerskie wyniosły 7, 345 mln osób (spadek o 4%), a przewozy cargo 432 tys. jednostek frachtowych (wzrost o 15%). Z kolei połączenia między Szwecją i Niemcami obsłużyły 1,8 mln osób i 716 tys. pojazdów ciężarowych (spadek o ok. 5% w obu kategoriach).

Na wschodnim Bałtyku wysokie obroty wykazywały tradycyjnie serwisy między Szwecją i Finlandią (8,44 mln osób i 278 tys. jednostek frachtowych). Rynek ten wykazał jednak niewielki spadek ruchu pasażerskiego (-1%). Kilkuprocentowym wzrostem ruchu charakteryzowały się linie między Finlandią i Estonią (6,6 mln osób i 225 tys. pojazdów ciężarowych). Wzrost przewozów, we wszystkich kategoriach, zanotowano też na trasach ze Szwecji na Łotwę i Litwę.

Co się opłaca

W ub.r. nie zaszły zasadnicze zmiany w układzie połączeń promowych. Warte odnotowania są jednak 3 przypadki. Przede wszystkim otwarcie w kwietniu, przez nowego na Bałtyku operatora St. Peter Line, serwisu St. Petersburg-Sztokholm. Na linii tej zatrudniono prom Princess Anastasia, zakupiony od Irish Continental Group, który został zmodernizowany i przystosowany do standardów bałtyckich. Jest to już drugie połączenie tego przewoźnika, po otwartej rok wcześniej linii St. Petersburg-Helsinki. Okazała się ona niezwykle udanym przedsięwzięciem. W ciągu roku przewiozła 220 tys. pasażerów, z czego 50% stanowili Rosjanie. Według przewidywań armatora, w obu relacjach udział obywateli rosyjskich wzrośnie do 60-70%. Od sierpnia promy zawijają również do Tallina i Mariehamn na Wyspach Alandzkich.

Niesprzyjająca sytuacja ekonomiczna spowodowała likwidację, przez Tallink, serwisu Helsinki-Rostock. Początkowo linia została zawieszona, a w kwietniu ponownie ruszyła. Jednak słabe wyniki eksploatacyjne (w okresie kwiecień-sierpień przewieziono 47 tys. pasażerów i 8,2 tys. pojazdów ciężarowych) spowodowały jej zamknięcie. Serwis, konkurujący z połączeniem Finnlinesa, od dłuższego czasu wykazywał spadki obrotów, a w roku finansowym 2009-2010 przyniósł 14 mln euro straty. Obsługujące je bliźniacze promy Superfast VII i Superfast VIII zostały wyczarterowane przez Stena Line. Po przebudowie będą zatrudnione na Morzu Irlandzkim.

Zmiany nastąpiły też na wewnętrznych połączeniach duńskich w Wielkim Bełcie. Ze względu na drastyczny spadek przewozów na trasie Aarhus-Kalungborg armator Mols Line podjął decyzje o jej zamknięciu i skupieniu się na obsłudze linii Sjaelland Odde-Aarhus i Sjaelland Odde-Ebeltoft. Trudna sytuacja serwisu wynikała przede wszystkim z konkurencji tunelo-mostu Storabaelt i wysokich cen paliw. Połączenie zostało przejęte przez niemieckiego operatora Forde Reederei Seetouristik (FRS), który zakupił również od Mols Line 2 promy ro-pax, z których jeden Maren Mols pozostanie na linii.

Tonażowe roszady

Z rynku bałtyckiego zniknęło kilka jednostek. Wspomniane wyżej 2 szybkie promy ro-pax Tallinka trafiły do Stena Line. Szwedzki armator wprowadził też na linię Goeteborg – Kilonia prom Stena Scandinavica (IV), która, podobnie jak wcześniej Stena Germanica, została przebudowana. Na trasie Gdynia – Karlskrona zatrudnił zaś, również zmodernizowaną, jednostkę Stena Spirit.

Ponadto jeden z promów ro-pax, należący poprzednio do Mols Line, przeszedł do obsługi linii Algeciras – Tanger. Z kolei polski prom Pomerania został sprzedany armatorowi Blue Line i obsługuje połączenie Split – Ancona, na którym zastąpił zbudowany w 1966 r.
Split 1700 (ex. Wilanów). Natomiast na linię Rønne – Ystad, wszedł, w połowie czerwca, nowo zbudowany prom Leonora Christina. Dopełnieniem zmian tonażowych jest długoterminowy czarter promu ro-pax Scottish Viking dla połączenia Nynäshamn – Ventspils, obsługiwanego przez Scandlines.

Dodatkowo zwiększone zapotrzebowanie na przewozy na niektórych połączeniach spowodowało modernizacje kilku jednostek. Color Line przebudował szybki prom Superspeed 1, eksploatowany na linii Hirtshals – Kristiansand (wszedł do eksploatacji w 2007 r).
Podobną modernizację przeprowadził Viking Line na swoim nowym nabytku – promie ro-pax Viking XPRS, zatrudnionym w relacji Helsinki – Tallin. Armator dokonał też modernizacji swojej najstarszej jednostki, zbudowanego w 1980 r. promu Rosella, zatrudnionego na linii Kapellskar – Mariehamn.

Polska na plusie

Polski rynek promowy w 2011 r. wykazywał pozytywne tendencje, co wyróżnia go spośród innych na Bałtyku. Przewozy pasażerów wzrastają od kilku lat i nie zmienił tego nawet kryzys. Łącznie na liniach promowych z portów polskich przewieziono 1,062 mln osób i 314,5 tys. pojazdów osobowych, co oznacza, że ruch wzrósł odpowiednio o 2% i 7%. Jeśli chodzi o obsługę pasażerów to przyrost był porównywalny z rokiem poprzednim, a w przypadku samochodów był dwukrotnie wyższy (w 2010 r. 3,2%). Obroty towarowe wzrosły o 11%, do poziomu 386,85 tys. jednostek frachtowych.

I tak statki Unity Line, na swoich dwóch liniach, przewiozły ponad 347,3 tys. osób, co stanowiło wzrost o blisko 11%. Największe przyrosty zanotowano w lipcu (blisko 55 tys.) i sierpniu (ok. 40,8 tys.), co wynika z wakacji w Polsce i Szwecji. Dobrym miesiącem był również styczeń (21,4 tys. osób, wzrost o 18,7%), na co miały wpływ odbywające się w Szwecji mistrzostwa świata w piłce ręcznej. Dobre wyniki uzyskano także w maju.

Zwiększony ruch pasażerski wynikał ponadto z coraz większego zainteresowania na polskim rynku ofertą łączącą przejazd promem i dalej mostem Oresundbroen do Kopenhagi, co jest rezultatem zamknięcia przez PŻB linii ze Świnoujścia do duńskiej stolicy. Najwyższy wzrost osiągnięto w przewozach samochodów osobowych, bo aż o 21%, co dało 131,43 tys.

Przewozy towarowe Unity Line charakteryzuje od lat stały wzrost. W ub.r. na obu połączeniach przetransportowano 247,6 tys. jednostek frachtowych, co stanowiło wzrost o 13,3%. Korzystna sytuacja wynika nie tylko z zapotrzebowania zgłaszanego przez przewoźników drogowych, ale również z częstotliwości odejść. Przewozy na linii Świnoujście – Ystad obsługują 4 jednostki: Polonia, Skania, Jan Śniadecki i Kopernik, natomiast linię Świnoujście – Trelleborg 3 statki ro-pax: Gryf, Galileusz i Wolin.

Z kolei Polska Żegluga Bałtycka przewiozła ogółem prawie 279,7 tys. pasażerów i prawie 104,1 tys. samochodów osobowych. W obu segmentach zanotowano spadek obrotów, odpowiednio o 18,8% i 11,6%. Analizując oba utrzymywane przez operatora połączenia, widoczny jest wzrost ruchu pasażerskiego na linii Świnoujście – Ystad, o 6,6%. Biorąc pod uwagę fakt, iż PŻB eksploatuje tu tylko jeden prom, oferując po jednym odejściu z każdego portu, jest to rezultat pozytywny.

Z kolei na linii z Gdańska do Nynäshamn nastąpił spadek pasażerów, o 3,5%. Jednym z czynników jest ekspansja tanich linii lotniczych latających w rejon Sztokholmu. Spadek o blisko 2% zanotowały także przewozy cargo. Na trasie do Nynäshamn zmniejszyły się o ok. 8%, natomiast na linii do Ystad, mimo silnej konkurencji Unity Line, wzrosły.

Trzeci z przewoźników operujących na polskim rynku, Stena Line, jest liderem w przewozach pasażerów. W 2011 r. na linii Gdynia – Karlskrona obsłużono 15% osób więcej i 11% pojazdów osobowych więcej niż rok wcześniej. Jest to najlepszy wynik w historii połączenia. Do tej pory rekordowy rezultat osiągnięto w 2007 r., kiedy z połączenia skorzystało 432 tys. osób. W ub.r. było to 435 tys.

Wzrosły także, o 6%, przewozy towarowe. Jednym z czynników determinujących tak dobre wyniki jest całkowita wymiana floty na tej trasie. Pod koniec 2010 r. wprowadzono prom Stena Vision, a pod koniec czerwca ub.r. kolejny Stena Spirit. Nowe jednostki oferują wyższy standard dla pasażerów, a ponadto widać coraz większe zainteresowanie Skandynawią ze strony polskich turystów. Dodatkowo dysponują dłuższymi liniami ładunkowymi, zapewniając większe możliwości obsługi ruchu cargo.

Rezultaty osiągnięte przez przewoźników operujących na polskim rynku wyróżniają się na tle innych linii bałtyckich. Mimo wciąż niesprzyjających warunków ekonomicznych – konkurencji niemieckich przewoźników promowych, działalności tanich linii lotniczych czy wysokich cen paliw – większość połączeń osiągnęła bardzo dobre rezultaty. Wynikają one przede wszystkim z polityki armatorów i tworzenia oferty przewozowej nastawionej na potrzeby klientów.

Ilona Urbanyi
Akademia Morska w Gdyni


  1. Obliczenia własne na podstawie Cruise & Ferry Info, 1-12/ 2011, 1/2012
  2. ibidem