Fot. Vistal

Stawiamy na offshore

Na początku 2013 r., w nowej hali, ruszy produkcja konstrukcji stalowych dla sektora offshore.

Powstanie ona przy nabrzeżu Indyjskim w porcie gdyńskim. Spółka Vistal planuje przerabiać tam 30 tys. t stali rocznie. Budowa rozpocznie się w I połowie br.

Hala będzie miała 11 tys. m² powierzchni i zostanie wyposażona w 7 dźwigów, zdolnych obsługiwać elementy o ciężarze 100 t każdy, oraz w linię malarską o długości 170 m, zapewniającą również zabezpieczenie antykorozyjne konstrukcji. Nabrzeże zostanie także dodatkowo wzmocnione, aby umożliwić składowanie jak najcięższych konstrukcji oraz ich załadunek na barki.

– Chcemy, aby wyposażenie hali było ukie­runkowane na potrzeby naszych klientów. Rozmawiamy na ten temat z kontrahentami zainteresowanymi współpracą z nami – mówi Robert Ruszkowski, dyrektor handlowy Vistal Gdynia SA.

Już teraz Vistal produkuje elementy platform wiertniczych dla klientów norweskich, co wynika ze strategii firmy, która właśnie w sektorze offshore widzi największe perspektywy na przyszłość. Tym bardziej, że dotychczasowi klienci spółki są otwarci na dalszą współpracę i realizacje kolejnych projektów.

Ta część nabrzeża Indyjskiego trafiła do Vistalu po przejęciu spółki Olvit, która obsługiwała tu oleje spożywcze. Przeznaczenie tego terenu diametralnie się jednak zmieniło. Obecnie działa tam Wytwórnia Konstrukcji Okrętowych, zarządzana przez spółkę Vistal Olvit, która dysponuje placem montażowym o łącznej powierzchni ponad 3 ha, z bezpośrednim dostępem do nabrzeża. Wyprodukowano tam m.in. rampy kolejowe oraz samochodowe dla portu w Trelleborgu, sekcje okrętowe dla stoczni norweskich oraz scalano elementy Mostu Północnego, które barkami trafiły na plac budowy w Warszawie (10 tys. t konstrukcji stalowych w ciągu 2 lat).

– Głównym celem naszej firmy jest eksport. W związku z tym najwygodniejszą formą transportu jest droga morska, przy wykorzystaniu własnych nabrzeży. Przy okazji postanowiliśmy rozszerzyć naszą ofertę o różnego rodzaju realizacje związane z szeroko rozumianą branżą morską – wyjaśnia R. Ruszkowski.

Gdyńska Grupa Kapitałowa Vistal skupia obecnie 11 spółek. Spółką-matką jest Vistal Gdynia SA, która działa na rynku już ponad 20 lat, budując w tym okresie ponad 100 obiektów na terenie całej Polski. Grupa posiada tereny o łącznej powierzchni ok. 12 ha, na której mieszczą się m.in. 4 hale produkcyjne, w tym jedna umożliwiająca prefabrykację i montaż ciężkich konstrukcji wielkogabarytowych.

Dlatego też oprócz Olvitu Vistal przejął w 2010 r. działającą w gdyńskim porcie spółkę Euro-Cynk. Dzięki temu wszedł w użytkowanie części nabrzeża Węgierskiego, o długości 450 m, które również jest przystosowane dla dużych projektów offshore lub energetyki wiatrowej. Ponadto, na bazie Euro-Cynku powstały spółki Vistal Ocynkownia i Vistal Shipyard, zajmująca się prefabrykacją i montażem rurociągów, budową konstrukcji stalowych, m.in. okrętowych, a przede wszystkim remontami jednostek pływających, zarówno statków, jak i doków.

W niedalekiej przyszłości Vistal zamierza produkować całe jednostki pływające. Pierwszy krok w tym kierunku został już poczyniony. W listopadzie ub.r. zbudowano w Gdyni, na zamówienie władz Oslo, prototypową barkę NCC1 do utylizacji śniegu. Jej produkcję nadzorowała spółka Vistal Wind Power, która powstała również na bazie Euro-Cynku.

– Była to koncepcja norweska, ale projekt od początku do końca powstał w Vistalu – zaznacza R. Ruszkowski.

600-tonowa barka, która ma pomóc w pozbywaniu się śniegu przy zachowaniu wyśrubowanych, skandynawskich standardów ekologicznych, jest obecnie testowana w stolicy Norwegii. Jeśli wyniki będą pozytywne, gdyńska firma liczy na produkcję seryjną takich jednostek. Trwają już rozmowy z potencjalnymi klientami.

Spółka Vistal Wind Power została jednak powołana przede wszystkim do koordynacji działań związanych z energetyką wiatrową. Odpowiada za wdrożenie do produkcji projektów gdyńskiej firmy. Vistal pracuje bowiem nad własnym pomysłem, związanym z konstrukcją i łączeniem fundamentów morskich wież wiatrowych. W br. planuje pozyskać partnerów, z którymi zamierza wprowadzić to rozwiązanie na rynek. Tym bardziej, że spotkało się ono ze sporym zainteresowaniem.

– Liczymy na współpracę z innymi firmami działającymi w branży offshore, konstrukcji kadłubów czy stalowym. Trójmiejskie firmy mają ogromny potencjał produkcyjny w tym zakresie. Na terenach postoczniowych w Gdyni jest kilka mocnych firm, dobrze zorganizowanych, ale generalnie żadna nie jest w stanie sama zrealizować naprawdę dużego kontraktu. Razem możemy temu sprostać, uzupełniając się zarówno w sferze produkcji, jak i finansowania – uważa R. Ruszkowski.

Głównym elementem produkcji Vistalu w dalszym ciągu pozostają jednak lądowe konstrukcje stalowe, czym zajmuje się spółka Vistal Konstrukcje, w tym mosty, co z kolei jest domeną spółki Vistal Mosty. Z hal produkcyjnych gdyńskiej firmy wyszły m.in. elementy mostów na budowanym obecnie węźle Karczemki (na obwodnicy Trójmiasta), wiaduktu na Trasie Słowackiego w Gdańsku, mostu na Brdzie, elementów mostu na Wiśle w Toruniu oraz mostów i kładek dla pieszych w Szwecji i Norwegii. Obecnie produkowane są elementy hali widowiskowo-sportowej dla Szczecina, budowane wspólnie przez Vistal Konstrukcje i Vistal Shipyards. Są to jednak na tyle małe elementy, że trafią do odbiorcy drogą lądową. W sumie, grupa Vistal przerabia miesięcznie 2,2 tys. t stali, zaś po oddaniu do użytku nowej hali przy nabrzeżu Indyjskim, przerób wzrosnąć ma do 4 tys. t miesięcznie.

– Warto pamiętać, że we wszystkich projektach spółki naszej grupy ściśle ze sobą współpracują, zarówno te odpowiadające za inwestycje lądowe, jak i te związane z branżą morską – podkreśla R. Ruszkowski.

(PiF)