Terminal masowy w Gdańsku

Terminal masowy już za rok

W gdańskim porcie zewnętrznym, na terenach dzierżawionych przez spółki Port Północny i Rudoport, ruszyła wreszcie budowa wielkiego terminalu masowego.

W lutym podpisano umowę z głównym wykonawcą – Korporacją Budowlaną Doraco, a w połowie marca przekazano mu plac budowy. Jest już gotowe kontenerowe zaplecze wykonawcy. Po oczyszczeniu terenu z pozostałości wojennych przez saperów (a mieli co zbierać!) wjechały tam pierwsze maszyny, by rozpocząć różne prace: rozbiórkę budynków, doprowadzanie energii elektrycznej, wody, kanalizacji, niwelację gruntu itd. Trwa też usuwanie starej nawierzchni z połowy pirsu Rudowego.

Krajobraz placu budowy przypomina obecnie księżycowy. Przed laty, w czasie „gorączki bursztynowej”, tereny te zostały totalnie zdewastowane przez nielegalnych poszukiwaczy jantaru, a pełen obraz zniszczeń ukazał się dopiero po dokonaniu wycinki drzew i krzewów. Z wykarczowanych resztek zdewastowanego lasu wyłoniły się też zrujnowane budynki koszarowe, które właśnie rozebrano. Na środku placu pozostanie jednak piętrowa ruina dawnego bunkra, którą konserwator zabytków uznał za relikt godny zachowania dla potomności. Warto tu dodać, że działania, konserwatora przyrody, spowodowały opóźnienie rozpoczęcia inwestycji o 9 miesięcy, gdyż trzeba było czekać aż zakończy się sezon lęgowy ptaków, które uwiły sobie gniazda na pirsie Rudowym, stanowiącym jeden z głównych elementów terminalu.

Równolegle z pracami budowlanymi rozpoczęło się zamawianie sprzętu (zostały wpłacone zaliczki). Będą to, m.in.: 2 dźwigi marki Liebherr , które – wyposażone w chwytaki – mogą podnieść po 60 t węgla na raz, czyli całą zawartość wagonu kolejowego. Ich wydajność wyniesie 1300 t/godz. Poruszać się będą po szynach, wzdłuż pirsu. (W razie potrzeby, znajdzie się tam miejsce dla jeszcze jednego takiego urządzenia i dodatkowego rzędu przenośników taśmowych). Zamówiona została też zwałowarko-ładowarka o wydajności 4 tys. t/godz. oraz towarzyszący jej system przenośników. W budowie znajduje się załadownia wagonów, która pozwoli na napełnienie całego składu pociągu (2,4 tys. t) w ciągu 1,5 godziny. Urządzenia te będą mogły służyć nie tylko do obsługi węgla, ale także innych towarów suchych masowych, np. biomasy.

Łącznie z już istniejącymi placami, ładunki składowane będą na powierzchni 200 tys. m2 netto (nie licząc przestrzeni zajmowanej przez drogi dojazdowe, przenośniki, tory). Pomieścić będą mogły jednorazowo 2 mln t ładunków (w przypadku ich dużej różnorodności – mniej). Przy liczącym 600 m pirsie będą mogły cumować statki o zanurzeniu do 15 m, czyli największe, jakie mogą wpłynąć na Bałtyk przez Cieśniny Duńskie. Po wyposażeniu go we wspomniane 2 dźwigi pozwoli to na przeładunek ok. 6 mln t towarów masowych (w imporcie). Pirs Rudowy, wraz z Węglowym (służącym obecnie wyłącznie do eksportu węgla), oraz rozległym ich zapleczem lądowym, stanowić będą niebawem największy nad Bałtykiem terminal do obsługi ładunków masowych suchych.

Nowy terminal wykorzystywać będzie tylko lewą (patrząc od strony lądu) stronę pirsu Rudowego, o szerokości 26 m. Prawa jego część, niewykończona, nie posiadająca nawierzchni, a tylko ażurową konstrukcję nośną, wchodziła kiedyś, wraz z 30 ha przyległego terenu, w skład EuroPortu, nigdy nie ukończonego przez inwestora terminalu do przeładunku zbóż i pasz. Po spółce tej pozostały jeszcze magazyn i korpusy 18 wielkich silosów, w których miało być przechowywane zboże.

Pozostałości po EuroPorcie chętnie przejęliby sąsiedzi: Deepwater Container Terminal (DCT), który chciałby rozbudowywać się właśnie w tę stronę, oraz nowo budowany terminal masowy. Jego właściciele, firmy Sea-Invest i Arcelor Mittal, mają już nawet koncepcję zagospodarowania budowli i terenów – na rejon obsługi towarów pochodzenia rolniczego. Gospodarując na sąsiednich terenach, terminal ten może bowiem ubiegać się o bezprzetargowe wydzierżawienie tego niewykorzystywanego majątku, na rozszerzenie swojej działalności. W zeszłym roku podpisany został już nawet z Zarządem Morskiego Portu Gdańsk (ZMPG) list intencyjny dotyczący przyszłej dzierżawy.

Ale sprawa pozostaje w zawieszeniu, gdyż ZMPG postanowił rozesłać oferty do kilku innych jeszcze potencjalnych operatorów, najwyraźniej z zamiarem rozpisania przetargu na wydzierżawienie majątku po byłym EuroPorcie. Przetarg, oraz ewentualne protesty niezadowolonych z jego rozstrzygnięcia stron, to gwarancja, że jeszcze przez dłuższy czas tereny te pozostaną niezagospodarowane i nie będą przynosić portowi żadnego pożytku.

To jednak w żadnej mierze nie wpływa na prace budowlane na obecnie dzierżawionych przez spółki Rudoport i Port Północny terenach. Prowadzone są już nawet rozmowy handlowe i podpisywane listy intencyjne z przyszłymi użytkownikami nowego terminalu masowego. Jak poinformował „Namiary” Jacek Klimczak, prezes obu wspomnianych spółek, potencjalni kontrahenci zgłosili już zapotrzebowanie na przeładunki ok. 6 mln t różnych towarów masowych, głównie w imporcie. Są wśród nich elektrownie i huty. A pora już na to, gdyż termin zakończenia budowy przewidziano na koniec maja przyszłego roku, co oznacza, że latem 2013 r. powinien on ruszyć.

Z pewnością jednak w tak szybkim tempie, jak w terminalu, nie będzie przebiegać budowa nowego, dwutorowego mostu kolejowego nad Martwą Wisłą oraz modernizacja linii kolejowej prowadzącej do gdańskiego Portu Północnego. A trudno sobie wyobrazić, by te dodatkowe 6 mln t ładunków masowych oraz tysiące kontenerów z pobliskiego DCT miały wyjeżdżać z portu ciężarówkami.

Maciej Borkowski