Baza się kurczy

Baza się kurczy

Zbyt wysoka wartość złożonych ofert zadecydowała o tym, że przetarg na generalnego wykonawcy terminalu do przeładunku i magazynowania ropy naftowej Przedsiębiorstwa Eksploaracji Rurociągów Naftowych (PERN) „Przyjaźń”, w gdańskim Porcie Północnym, zakończył się bez rozstrzygnięcia.

Wartość inwestycji szacowana była na 750 mln zł, a jej zakończenie planowane jest na 2015 r.

Według pierwotnych planów płockiego koncernu umowa z generalnym wykonawcą miała zostać podpisana pod koniec 2012r. I wszystko wskazywało, że tak się stanie. Przetarg ogłoszono bowiem w maju ub.r., a we wrześniu, spośród złożonych propozycji, wybrano 5 ofert, które trafiły do dalszego etapu postępowania. PERN nie chciał ujawnić nazw wybranych oferentów. Ponadto, pod koniec listopada płocki koncern i Zarząd Morskiego Portu Gdańskiego (ZMPG) podpisały umowę przedwstępną dotyczącą dzierżawy 28 ha gruntu, na którym powstać ma terminal. Dokument zakłada 30-letnią dzierżawę terenów i określa relacje między stronami w zakresie posadowienia i użytkowania infrastruktury terminalu.

Ostatecznie jednak w połowie grudnia władze PERN uznały, że wartość przedstawionych ofert jest zbyt wysoka. Wcześniej, określając szacunkowe koszty gdańskiego terminalu, koncern zapewniał, że jest w stanie zrealizować inwestycję samodzielnie, w większości ze środków własnych, a jedynie 25% jej wartości stanowić miały kredyty. Zrezygnował również ze współpracy z niemiecką firmą Oiltanking, jednym z największych w Europie operatorów na rynku przeładunków ropy i paliw. Być może więc koszty tak dużej inwestycji przerosły możliwości finansowe płockiej spółki, a spore zainteresowanie potencjalnych kontrahentów, o którym wspominał Marcin Moskalewicz, prezes PERN „Przyjaźń”, nie przełożyło się jak na razie na konkretne umowy, gwarantujące stosunkowo szybki zwrot poniesionych nakładów. Ponadto firmy budowlane najwyraźniej zaczynają wyciągać wnioski z serii bankructw, które dotknęły branżę w 2012 r., w tym np. Hydrobudowę Polska, budującą terminal LNG w Świnoujściu, i nie są już skore do obniżania cen realizowanych robót.

Jednak, jak czytamy w oświadczeniu PERN, spółka jest „zdeterminowana w szybkim zakończeniu inwestycji”, dlatego od razu uruchomiła uproszczone postępowanie przetargowe, które ma wybrać wykonawcę na początku 2013 r. Procedura dotyczy zaprojektowania i budowy terminalu oraz parku zbiorników na ropę, wraz z infrastrukturą towarzyszącą (m.in. drogi, parkingi i rurociągi zewnętrzne łączące terminal z Naftoportem oraz bazą PERN w Gdańsku). Do udziału w przetargu zostaną zaproszone 4 firmy uczestniczące w dialogu konkurencyjnym w poprzednim postępowaniu. Podobnie jak w poprzednim przetargu, ich nazwy objęte są tajemnicą.

Inwestycja ma być jednak mniejsza niż początkowo planowano. Obecnie PERN oczekuje zaprojektowania 20 zbiorników na ropę i produkty ropopochodne (o różnej wielkości, od 10 tys. do blisko 63 tys. m³) oraz wybudowania 6 zbiorników na ropę wraz z infrastrukturą. Oznacza to znaczącą różnicę w stosunku do pierwotnych planów, jeszcze z połowy ub.r. Wtedy to bowiem, w pierwszym, podstawowym etapie inwestycji, PERN planował zaprojektowanie i budowę 20 zbiorników, w tym na ropę oraz produkty ropopochodne, o łącznej pojemności ok. 700 tys. m³ (400 tys. m³ na ropę i 300 tys. m³ na paliwa). Nie wspominając już o początkowych planach zakładających budowę bazy na terenach portu oraz kontrolowanej przez PERN spółki Siarkopol. Mówiło się wtedy o łącznej pojemności magazynowej rzędu 1,5 mln m³.

Można więc mniemać, że znacznie ograniczony I etap inwestycji może objąć jedynie połowę planowanej wcześniej pojemności. Jak podkreślają przedstawiciele PERN, mniejszy zakres prac budowlanych oznacza również niższy koszt inwestycji. Jednak firma nie chce zdradzić jakiego rzędu będą to nakłady, ale podobno zaproponowane ceny mogą tym razem liczyć na akceptację władz koncernu.

Roman Góralski, rzecznik prasowy firmy, zaznaczył jednak, że PERN nie rezygnuje z rozbudowy terminalu w przyszłości. Oświadczył, że decyzje dotyczące wielkości, zakresu i terminu realizacji II części inwestycji zostaną podjęte w zależności od zapotrzebowania rynku.

Jak wyjaśniał prezes Moskalewicz, w naszej części Bałtyku brakuje takiego hubu paliwowego. Z drugiej strony, przy ewentualnej zmianie kierunków dostaw ropy do polskich rafinerii, terminal może stać się jednym z kluczowych elementów bezpieczeństwa energetycznego kraju. Już teraz PERN przyznaje, że rurociągiem „Przyjaźń” płynie mniej ropy. Jest to spowodowane uruchomieniem przez Rosjan, w marcu 2012 r., ropociągu BTS 2. Przez 11 miesięcy ub.r. przetransportowano do Polski 37,6 mln t, podczas gdy w analogicznym okresie 2011 r. było to ok. 40,8 mln t. Jeśli chodzi o dostawy surowca do polskich i niemieckich rafinerii zmniejszyły się w tym okresie o ok. 340 tys. t. Nie było za to problemów z przetargiem na budowę stanowiska przeładunkowego T1 w gdańskim Naftoporcie, którego większościowym udziałowcem jest PERN. Wygrała go Hydrobudowa Gdańsk. Inwestycja związana jest z planami budowy terminalu płockiej firmy oraz zwiększonymi obrotami Grupy Lotos. Wartość kontraktu wynosi 26 mln zł, a prace mają się zakończyć w 2013 r. Nowe stanowisko, które powstanie po drugiej stronie stanowiska T, umożliwi w ciągu roku przeładunek 200 statków, o pojemności do 50 tys. t. Odciąży ono duże stanowiska P, R i T od przeładunku paliw płynnych. Projekt przewiduje także pogłębienie akwenu przy pirsie stanowiska T z 9,7 m do 14 m.

Obecne moce przeładunkowe terminalu to 34 mln t rocznie, jednak Naftoport byłby w stanie obsłużyć, w ciągu roku, nawet 50 mln t surowca. Gdańska spółka posiada 4 stanowisk do obsługi statków: R i T oraz przejęte, kilka lat temu od spółki Port Północny P i O. Na pierwszym z nich wymieniono wyeksploatowane urządzenia przeładunkowe i sprzęt przeciwpożarowy, na drugim zaś dodano drugie ramię przeładunkowe oraz położono rurociągi, które zapewnią przeładunek wszystkich rodzajów paliw, zarówno oleju opałowego i napędowego, jak i benzyny czy destylatów próżniowych. W dalszej kolejności możliwa jest również budowa stanowiska T2 na pirsie T, lub wzdłuż powstającego pola refulacyjnego u nasady bazy.

Z kolei ZMPG ogłosił przetarg na modernizację pomostu połączeniowego bazy przeładunku paliw płynnych w Porcie Północnym. Jedynym kryterium wyboru najkorzystniejszej oferty jest cena. Zakres robót będzie obejmował reprofilację ścian oczepów podpór, belek i elementów betonowych konstrukcji, wraz z wykończeniem zabezpieczenia przeciwwsiąkowego ich górnych powierzchni. Wymienione zostaną skorodowane łożyska oraz nawierzchnia asfaltowa.

Do Naftoportu mogą zawijać tankowce o nośności od 6 do 300 tys. t nośności oraz długości do 340 m i zanurzeniu 15 m. W 2010 r. terminal przeładował ok. 14 mln t, w tym niemal 12 mln t ropy, zaś w 2011 r. było to 4,3 mln t ropy w tranzycie oraz 600 tys. t importu dla polskich rafinerii.

(PiF)