Kolejny trudny rok żeglugi

Kolejny trudny rok żeglugi

Rok 2013 będzie kontynuacją złego poprzedniego roku – obawiają się armatorzy. Rynek żeglugowy w dalszym ciągu będzie pod presją nadpodaży tonażu. W 2012 r. przybyło netto aż 60 mln t nowego potencjału przewozowego i to przy jednoczesnym rekordowym tempie złomowania, które wyniosło 30 mln t. Ponadto indeks BDI (Baltic Dry Index), określający opłacalność przewozów masowych, znajduje się na bardzo niskim poziomie ok. 750 pkt. Dla porównania, w 2008 r., gdy panowała hossa rynkowa, BDI był na poziomie 11 tys. pkt. Dlatego też część analityków określa tę sytuację jako najgorszy kryzys żeglugowy w powojennej historii. A armatorów czekają jeszcze ogromne wydatki związane z dostosowaniem statków do wymogów unijnej dyrektywy paliwowej wprowadzającej, od stycznia 2015 r., na Morzu Północnym, Bałtyckim i Kanał La Manche limit zawartości siarki w paliwie okrętowym na poziomie 0,1% (więcej czytaj w „Namiarach na Morze i Handel” nr 6/2013).