Wyłączenia metodą na oszczędności

Wyłączenia metodą na oszczędności

Ponad 700 mln zł straty miała w ub.r. spółka PKP Polskie Linie Kolejowe, zarządzająca polską infrastrukturą kolejową. Rok wcześniej była ona na poziomie 598,2 mln zł. Z roku na rok wyniki systematycznie się pogarszają. Istnieje nawet ryzyko utraty płynności finansowej spółki. Jest to związane m.in. z koniecznością zapewnienia wkładu własnego do inwestycji współfinansowanych z pieniędzy unijnych, a także z wielomilionowym zadłużeniem Przewozów Regionalnych w PKP PLK.

Jednym z pomysłów władz PKP na ograniczenie strat w PKP PLK jest wyłączenie z użytkowania ok. 2 tys. km linii kolejowych, z liczącej ok. 19 tys. km sieci. Zdaniem kolejarzy niektóre trasy nie są już eksploatowane, więc ich zamknięcie pozwoli zmniejszyć koszty. Sprawdzili więc 458 odcinków, liczących prawie 7,3 tys. km. Na podstawie tych analiz wytypowano 90, z których na 50 pociągi już nie jeżdżą. Według danych PKP PLK, 910 km kwalifikuje się do definitywnego wyłączenia, a w przypadku 1090 km będzie to jeszcze rozważane. Kolejarze liczą, że przyniesie to ok. 60-80 mln zł oszczędności rocznie. Ustalono również, że ok. 17 tys. km linii to docelowa wielkość sieci i dalszych wyłączeń nie będzie. Chociaż zaznaczono, że ok. 90% ruchu odbywa się 12 tys. km tras.

(PiF)