Kontenerowa nowinka

Kontenerowa nowinka

MMartin Clive-Smith i John Evans, właściciele brytyjskiej firmy projektowej Container Group Technology Ltd (CGT), opracowali i opatentowali nowy typ kontenera (20-20 Container SeaCell), o znacznie lepszych parametrach od dotychczasowych.

Wygląda on nieco inaczej od tradycyjnych 20’ pojemników do przewozu ładunków suchych, stosowanych dotychczas w żegludze i transporcie lądowym. Stosunkowo niewielkie zmiany, dokonane w zewnętrznej i wewnętrznej konstrukcji kontenera, spowodowały, że jego pojemność uległa zwiększeniu aż o 36%. Dzięki temu w każdej warstwie może on pomieścić 15 europalet (1200 mm × 800 mm), zamiast 11, lub 12 standardowych palet ISO (1200 mm × 1000 mm), czyli o 2 więcej niż w przypadku typowego pojemnika.

Dzięki wspomnianym zmianom konstrukcyjnym wykorzystywane jest 100% powierzchni podłogi kontenera, co umożliwia używanie lekkich mat poślizgowych czy palet papierowych. Pozwala to na zwiększenie pojemności i ładowności kontenera, przy jednoczesnym zmniejszeniu kosztów. 20-20 Container SeaCell umożliwia to wszystko pozostając nadal pojemnikiem dokładnie 20’, czyli mającym 6096 mm długości i 2426 mm szerokości wewnętrznej (standardowe kontenery w rzeczywistości mają, odpowiednio, 6058 mm i 2330 mm, czyli 19’ i 10,5’’ oraz 7’ i 7,75’’). Te wymiary, jak wspomniano, pozwalają umieścić w pojemniku, w jednej warstwie, dodatkowe 4 europalety lub 2 palety ISO. W nowym kontenerze jest również możliwe jednoczesne używanie europalet i palet ISO, nadal przy całkowitym wykorzystaniu jego pojemności. Drzwi szerokie na 2408 mm pozwalają ładować wózkiem widłowym po 2, a nawet 3 palety na raz.

Nowatorska konstrukcja pojemników sprawia, że mogą być one łączone (bez specjalnych narzędzi) w bloki po dwa, tworząc kontener 40’, o znacznie większej pojemności od standardowego. Kontenery mają większe narożniki, podobnego typu jak te stosowane w pojemnikach typu flatrack. Umożliwia to podnoszenie ich za pomocą standardowych spreaderów 20– lub 40’, pojedynczo lub parami. Pasują do standardowych 40’ komór na statkach lub wszelkich naczep drogowych czy platform kolejowych.

Wbudowana w narożniki blokada jest uruchamiana z zewnątrz i pozwala na bezpieczne połączenie, w ciągu kilku minut, dwóch kontenerów w jeden, 40’. W standardowym układzie kontenery mogą być łączone tylnymi ściankami, co pozwala na swobodny dostęp do ich wnętrza z obu stron, ale możliwe jest również umieszczenie blokady w narożnikach od strony drzwi. Pojemniki mogą być wtedy łączone drzwiami do wewnątrz, co zabezpiecza skutecznie ładunki przed kradzieżami. Istotne jest to zwłaszcza w przypadku przewozu towarów o dużej wartości czy wrażliwych.

Przenoszenie kontenerów parami w ostatniej dekadzie bardzo się upowszechniło w portach oraz żegludze, gdyż pozwala na szybsze i efektywniejsze przeładunki. Jednak dopiero teraz – jak twierdzą konstruktorzy 20-20 Container SeaCell – stało się możliwe przeładowywanie dwóch kontenerów 20’ tak jak jednego 40’, o łącznej maksymalnej wadze 34 t.

Kontenery mogą być łączone lub rozłączane na dowolnym etapie łańcucha transportowego, co pozwala ograniczyć przemieszczanie pustych pojemników i optymalizację całego procesu transportowego. Nowy typ kontenera pozwala skrócić czas przeładunku oraz spinania i rozpinania kontenerów na pokładzie statku, co – według CGT – może pozwolić na oszczędzenie od 25 do 35% kosztów ich obsługi i transportu.

Jak tę kontenerową nowinkę przyjmie rynek? Pierwszy raz nowa konstrukcja została przedstawiona przez autorów już w 2010 r., ale nie zyskała wtedy większego zainteresowania. Obecnie, po testach prototypów, które zostały przeprowadzone w Chinach, nowe kontenery trafiły do produkcji i – jak zapewnia Container Group Technology – są już dostępne w sprzedaży, bądź w leasingu.

Jedną z poprzednich kontenerowych innowacji, jaką były pojemniki 45’, mieszczące podobną liczbę palet jak standardowe naczepy samochodowe, rynek (zwłaszcza żegluga bliskiego zasięgu) zaakceptował dość szybko. Potrzeba było jednak wielu lat, by zrobili to biurokraci z Komisji Europejskiej, którzy dopiero niedawno dopuścili je oficjalnie do powszechniejszego użytku w transporcie lądowym.

Bom