Skok na port

Skok na port

Prezydent Gdańska, ponad 2 lata temu, odkrył istną żyłę złota. Działając jako lokalny organ podatkowy, obciążył kilka tamtejszych przedsiębiorstw portowych daniną, której wysokość sięga w sumie 76 mln zł. Licząc z odsetkami za zwłokę – ponad 100 mln. Sam tylko Zarząd Morskiego Portu Gdańsk (ZMPG), za lata 2005-2007, ma zapłacić miastu podatek od infrastruktury portowej w wysokości ok. 28 mln zł. Od Deepwater Container Terminal (DCT), za okres 2008-2010, lokalny fiskus zażądał 35 mln zł (z odsetkami prawie 2 razy więcej).

Zdaniem DCT, spółka w ogóle nie powinna stać się przedmiotem postępowania podatkowego, gdyż nie jest ani właścicielem nieruchomości i obiektów budowlanych, ani użytkownikiem wieczystym gruntów, ani ich posiadaczem samoistnym, stąd ustawa o podatkach i opłatach lokalnych nie ma tu zastosowania. DCT tylko dzierżawi od ZMPG grunty, na których zbudowane zostały budynki i budowle, a te stanowią własność użytkownika wieczystego, którym jest port. Podobnie może być w odniesieniu do pozostałych gdańskich spółek portowych, które zostały zmuszone przez lokalny organ podatkowy, do zapłacenia daniny na rzecz miasta (więcej czytaj w „Namiarach na Morze i Handel” nr 12/2013).