Za późno na dyskusje

– Unijna dyrektywa siarkowa jest niebezpieczna dla armatorów polskich – stwierdził w Radiu Szczecin były przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek. Zaznaczył, że polscy eurodeputowani zabiegają o złagodzenie tych przepisów.

Jednak to właśnie PE, we wrześniu ub.r., przyjął unijną dyrektywę w sprawie zmiany limitu zawartości siarki w paliwie okrętowym na Morzu Bałtycki, Morzu Północnym i w Kanale La Manche. Wprowadza ona obowiązek zmniejszenia zawartości siarki z obecnego 1% do 0,1%. Przepisy mają wejść w życie od 1 stycznia 2015 r. Dostosowanie się do tych wymogów związane jest z montażem scrubberów lub korzystaniem z nowego, niskosiarkowego paliwa. Koszt montażu scrubberów na jednym statku to ok. 3 mln USD. Z kolei nowe paliwo może być droższe o 50%.

Paweł Szynkaruk, dyrektor Polskiej Żeglugi Morskiej, nie wierzy jednak w zmianę unijnych przepisów. Europarlamentarzyści mogą co najwyżej naciskać na rząd, aby wspomagał finansowo armatorów. Taki fundusz utworzyła już Finlandia.

(PiF)