Ministerialny błąd

Błąd w nazewnictwie własnym, w ministerialnym dokumencie, sprawił, że punkt kontroli fitosanitarnych i weterynaryjnych ruszy w Porcie Elbląg dopiero na początku 2014 r. Według wcześniejszych ustaleń miał zacząć działać do końca I kwartału br.

Otwarcie punktu wymaga zmiany 2 rozporządzeń i 1 ustawy, która wpisuje elbląski port do wykazu przejść granicznych właściwych do wprowadzania żywności na teren Unii Europejskiej z krajów trzecich. Okazało się jednak, że w projekcie ustawy, który został już podpisany w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi, popełniono błąd w nazewnictwie własnym, którego nie chciano ujawnić. Nieoficjalnie mówi się, że pomylono nazwę toru wodnego prowadzącego do portu elbląskiego. Wiąże się z tym konieczność przeprowadzenie całej procedury od początku. Ponadto zapytanie do dokumentu zgłosiło Ministerstwo Finansów, którego treści również nie ujawniono. Teraz Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej negocjuje, aby pytanie to zostało wycofane, gdyż nie jest, podobno, znaczące. Wszystko to oznacza, że ustawa mogłaby wejść w życie, w najlepszym przypadku, we wrześniu br., co sprawia, że punkt będzie mógł ruszyć dopiero na początku przyszłego roku. Port w Elblągu chciałby, aby przez jego nabrzeża przechodziły produkty rolno-spożywcze z kombinatu paszowo-zbożowego i olejowego, który działa w porcie Swietłyj. Według szacunków podwoiłoby to obroty portu.

{loadposition podarthtml}