Okręty podwodne dla Polski

Polski rząd zamierza zamówić nowe okręty podwodne dla Marynarki Wojennej (MW). W ramach tzw. programu Orka powstać mają 3 jednostki. O kontrakt rywalizują francuska stocznia DCNS i niemiecka ThyssenKrupp Marine Systems (TKMS). Pierwsza z nich specjalizuje się w okrętach podwodnych klasy Scorpene, druga zaś oferuje jednostki typu U212-A i U214-A.

Na spotkaniu, które odbyło się na początku października w bazie MW w Gdyni Oksywiu, przedstawiciele MW i Ministerstwa Obrony Narodowej (MON) określili swoje oczekiwania co do nowych okrętów. Mają one mieć 2 tys. t wyporności, napęd standardowy (nie atomowy), lecz silniki niezależne od dostaw powietrza, co wydłuży czas podwodnych misji do ok. 3 tygodni. Wyposażone mają być w wyrzutnie torped i rakiet do niszczenia okrętów oraz wyrzutnie rakiet dalekiego zasięgu zdolne do atakowania celów naziemnych.

Pierwszy okręt podwodny powinien wejść do eksploatacji w 2018 r., co biorąc pod uwagę skalę przedsięwzięcia może okazać się trudne do wykonania. Specjaliści zwracają też uwagę, że U212-A nie są przystosowane do przewozu rakiet, choć trwają prace nad nową wersją okrętu, która będzie gotowa w ciągu kilku lat.

MW planuje, że ostatni z użytkowanych okrętów podwodnych produkcji rosyjskiej, ORP Orzeł, zostanie wycofany po 2020 r. Wcześniej na złom trafić ma, liczący ponad 40 lat, norweski okręt typu Kobben.

MON stara się także zapewnić udział polskich firm w realizacji kontraktu. Jest zainteresowane inwestycjami w Stocznię Marynarki Wojennej oraz długoterminową współpracą przemysłową, np. budową okrętów podwodnych lub ich elementów w Polsce. Podobne umowy podpisała DCNS w Brazylii, Malezji i Chile w zamian za umowy na budowę okrętów. Zdaniem Francuzów zapewni to ok. 1000 miejsc pracy w przemyśle stoczniowym i firmach podwykonawczych na okres co najmniej 8-9 lat. Szczegóły oferty TKMS w tym zakresie nie są znane.

{loadposition podarthtml}