Kontenerowa fuzja?

Armatorzy kontenerowi: niemiecki Hapag-Lloyd i chilijski CSAV rozważają możliwość połączenia się – informuje Drewry Maritime Research. Jak na razie nie została jeszcze opracowana koncepcja współpracy. Brytyjscy analitycy rynku żeglugowego sugerują kilka rozwiązań, począwszy od przejęcia CSAV przez Hapag-Lloyd, a skończywszy na utworzenia wspólnego przedsiębiorstwa, w którym każdy z partnerów będzie miał udziały współmierne do jego pozycji i wartości.

Jednak, według Drewry, fuzja Hapag-Lloyd i CSAV ma sens jedynie od strony operacyjnej, gdyż znalezienie porozumienia finansowego będzie bardzo trudne. Nowi akcjonariuszy CSAV zainwestowali bowiem, w ciągu ostatnich 2 lat, zbyt wiele pieniędzy w ratowanie armatora, aby teraz pozbywać się wpływu na jego działalność. Współpraca pod względem operacyjnym mogłaby zaowocować stworzeniem znacznie lepszej sieci globalnych połączeń, niż każdy z armatorów oferuje samodzielnie. Zwłaszcza, że Hapag-Lloyd skoncentrowany jest obecnie na liniach łączących Europę i Azję oraz serwisach transpacyficznych, a CSAV przede wszystkim obsługuje połączenia północ-południe, szczególnie jeśli chodzi o rynki Ameryki Południowej.

Rozmowy z CSAV związane są też z planami Hapag-Lloyd. Michael Behrendt, prezes niemieckiego armatora, stwierdził niedawno, że jego celem jest dogonić pierwszą trójkę największych operatorów kontenerowych na świecie: Maersk Line, MSC i CMA CGM. Ekspansją armatora zainteresowany jest, drugi co do wielkości jego akcjonariusz, Klaus-Michael Kühne.