Masowe Inwestycje

Masowe Inwestycje

Koncepcja zagospodarowania istniejącej infrastruktury portowej do obsługi ładunków masowych w porcie gdańskim oraz jej modernizacja i rozbudowa to, jak podkreślają przedstawiciele Zarządu Morskiego Portu Gdańsk SA, bardzo złożony temat.

Zarówno odległości między poszczególnymi częściami portu, w których tego typu towary są przeładowywane, jak też wielkość zagospodarowywanych powierzchni, podzielonych Martwą Wisłą i kanałem portowym, zmuszają władze portu do niezwykle precyzyjnego projektowania faz i zakresu inwestycji. W perspektywie mają one zapewnić wzrost obrotów o kilkanaście mln t.

Jednym z pierwszych efektów tych działań jest Terminal Towarów Masowych Sypkich w Porcie Północnym w Gdańsku, który obecnie jest w fazie rozruchu eksploatacyjnego. Obiekt zarządzany przez spółkę Port Północny, należącą do belgijskiej grupy Sea Invest, w pierwszej fazie rozwoju obsługiwać ma 6 mln t ładunków. Terminal będzie mógł przyjmować statki typu baltmax, umożliwiając przeładunek węgla, rud metali, czy kruszyw w obu relacjach: eksportowej i importowej. Ładunki będą obsługiwane przez jedne z największych dźwigów w rejonie Morza Bałtyckiego, 2 urządzenia Liebherr LPS 600, o udźwigu 60 t każde. Koszt inwestycji wyniósł ponad 45 mln euro.

Terminal obejmuje łącznie 15,5 ha terenu, na którym znajdują się m.in.: Pirs Rudowy, ok. 100 tys. m² placów składowych, urządzenia technologiczne, obiekty socjalno-warsztatowe, trafostacje i drogi. Łącznie z dotychczas eksploatowanym terenem przy Pirsie Węglowym spółka Port Północny ma do dyspozycji obszar o powierzchni 59,2 ha.

Obiekt powstał w oparciu o teren i pirs przeładunkowy dzierżawione przez Rudoport SA do 2010 r., spółkę zależną ArcelorMittal Polska, następnie, dzięki porozumieniu Sea-Invest i ArcelorMittal, spółkę Port Północny. Inwestycja zakładała również połączenie pobliskiego terminalu eksportowego węgla i nowego terminalu w jedną bazę przeładunkową suchych towarów masowych.

Także wschodnia strona Pirsu Rudowego służyć ma obsłudze ładunków masowych. Swój terminal zamierza wybudować tam spółka OT Logistics, która wygrała ogłoszony przez ZMPG przetarg na zagospodarowanie tego terenu. Na obszarze 23,5 ha, i z wykorzystaniem części Pirsu, powstać ma uniwersalny głębokowodny terminal masowy, w którym mają być obsługiwane towary pochodzenia roślinnego, z wyłączeniem ropy i produktów ropopochodnych. Szczecińska firma chce tam obsługiwać m.in. zboża, śruty, pasze i biomasę, zaś szacunkowa zdolność terminalu wyniesie 6 mln t. Trwają jeszcze rozmowy związane z terminem jego uruchomienia. Wiadomo jednak, że koszt inwestycji szacowany jest na 300 mln zł. OT Logistics poczyniło już wszelkie uzgodnienia z gestorami ładunków, którzy zadeklarowali swoje zainteresowanie nowym obiektem spółki i przeładunkami tam towarów.

Dochodzi do tego również planowana baza Przedsiębiorstwa Eksploatacji Rurociągów Naftowych (PERN) „Przyjaźń”, która powstać ma w sąsiedztwie terminalu Sea Invest. Ma ona obsługiwać ropę naftową oraz płynne produkty naftowe i chemiczne, zapewniając 715 tys. m³ pojemność magazynowej. Poza zwiększeniem zdolności przeładunkowej paliw płynnych w porcie o ok. 5 mln t, uwolni także część istniejącego potencjału, zwiększając możliwości obsługi ropy.

Zwiększeniu możliwości przeładunkowych w tej części portu służy też projekt budowy nabrzeża Północnego, na refulacie powstającym przy falochronie półwyspowym północnym. Tam także możliwe jest osiągnięcie parametrów nabrzeża głębokowodnego, przy którym mogłyby być obsługiwane ładunki chemiczne.

Obraz perspektyw obsługi ładunków masowych w porcie gdańskim dopełniają tradycyjnie zaangażowane w ich przeładunki nabrzeża Nowego Portu. Obsłużono tam 1/3 z 27 mln t towarów, które przeszły przez port gdański do listopada 2013 r. Zatem także nabrzeża wzdłuż kanału portowego, takie jak Oliwskie, Zbożowe, Wiślane, Bytomskie, Przemysłowe, Chemików, Dworzec Drzewny i bezpośrednie zaplecze Basenu Górniczego, wymagają troski o bieżący stan eksploatacyjny oraz możliwości modernizacji. Zarówno pogłębianie kanału portowego i podejścia do tych nabrzeży, jak i powiększanie powierzchni magazynowych oraz składowych, a także poprawa ich układu komunikacyjnego leżą w interesie portu i zaprocentują wzrostem potencjału przeładunkowego.

W tej właśnie części portu ulokowały się, lub zamierzają to zrobić, terminale masowe wielkich potentatów. Na początku br. ruszył bowiem Gdańsk Bulk Terminal (GBT), będący wspólnym przedsięwzięciem Malteurop Polska i Copenhagen Merchants Holding. W założeniu ma skupić się przede wszystkim na przeładunku masowych towarów rolnych.

Obiekt powstał przy nabrzeżu Bytomskim, tuż obok charakterystycznych żółtych zbiorników Malteurop Polska. Składa się z 5, w pełni zautomatyzowanych silosów o pojemności 3,5 tys. t każdy, oraz 3-komorowego magazynu płaskiego, umożliwiającego przechowywanie 6,4 tys. t zbóż w każdej części. W sumie GBT będzie w stanie zapewnić składowanie ponad 36 tys. t produktów zbożowych, a przy nabrzeżu Bytomskim obsługiwane będą statki o maksymalnej nośności 10 tys. t. Docelowo, roczna zdolność przeładunkowa wynieść ma ok. 400 tys. t.

Natomiast obecne stanowisko przeładunkowe Malteurop Polska przy nabrzeżu Bytomskim wykorzystywane jest wyłącznie na potrzeby produkcyjne firmy. Wielkości przeładunków uzależnione są od możliwości pozyskania jęczmienia browarnego na rynku krajowym i wahają się między 20-40 tys. t rocznie, zaś potencjalne możliwości dochodzą do 65 tys. t.

Z kolei przy nabrzeżu Wiślanym stanąć ma 10 zbiorników, o łącznej pojemności 11,5 tys. t, które wybuduje spółka Noba Poland Real Estate, należąca do holenderskiej firmy Noba BV. Firma wygrała przetarg na dzierżawę terenów wzdłuż nabrzeża Wiślanego, należących do ZMPG. Na obszarze o powierzchni 1,7 ha zamierza zbudować terminal obsługujący przeładunki i składowanie tłuszczów roślinnych i kwasów tłuszczowych. Nastawiony będzie przede wszystkim na dystrybucję produktów na rynek polski. Terminal ruszyć ma w połowie 2014 r. i obsługiwać rocznie 80 tys. t. ładunków. Koszt inwestycji to 7 mln euro. Noba BV jest jednym z liderów europejskich produkcji, przetwórstwa, składowania i dystrybucji olejów roślinnych, kwasów tłuszczowych, lecytyn i innych produktów powstałych podczas rafinacji olejów spożywczych.

– Gdańsk, szczególnie po uruchomieniu terminali węglowego i paliw płynnych Portu Północnego, pracował głównie na rzecz obsługi ładunków masowych. Z biegiem lat zmieniały się jednak wielkości wchodzących do portu statków, technologie w żegludze i suprastruktura przeładunkowa. Dzisiejsza struktura obrotów pokazuje wyraźnie, że staliśmy się portem uniwersalnym, dla każdego ładunku i każdego statku – podsumowuje Janusz Kasprowicz, rzecznik prasowy ZMPG.

(PiF)