Czarnomorska alternatywah

EuroAfrica Shipping Lines (ESL) rozwija własny serwis na Morze Czarne i wschodnie wybrzeże Morza Śródziemnego. Ostatnio dwa statki armatora dotarły do ukraińskiego portu w Berdiańsku z ładunkiem kakao z Afryki Zachodniej. W drodze powrotnej na Czarny Kontynent pozyskały ładunki pochodzące z portów rosyjskich, ukraińskich i tureckich.

– Nasza obecność a Morzu Czarnym nie jest przypadkowa. Jeśli bowiem, po 1 stycznia 2015 r., nastąpią ograniczenia wolumenu ciągów ładunkowych z Bałtyku do Afryki Zachodniej to alternatywnym korytarzem transportowym, na razie wolnym od nowej dyrektywy paliwowej, będzie trasa przez Morze Czarne – zaznacza Jacek Wiśniewski, dyrektor zarządzający ESL.

Tym bardziej, że transit time z portów bałtyckich i czarnomorskich do Afryki Zachodniej jest podobny i wynosi ok. 17-18 dni.