Kontenery utopione w morzu

W ciągu ostatnich 6 lat armatorzy tracili na morzu średnio 546 kontenerów rocznie, zaś uwzględniając tylko katastrofy kontenerowców było to już 1679 pojemników – wynika z raportu opracowanego przez Światową Radę Żeglugi (The World Shipping Council), organizację skupiającą armatorów, reprezentujących ok. 90% światowego rynku przewozów kontenerowych. Dokument obejmuje lata 2008–2013, a do jego przygotowania posłużyły dane armatorów eksploatujących od 70% do 86% światowej floty w zależności od badanego okresu.

Jak podkreślają autorzy raportu, na jego wyniki w dużej mierze wpłynęły dwa zdarzenia – katastrofy kontenerowców Rena i MOL Comfort. Pierwszy z nich, w 2011 r., wszedł na rafę u wybrzeży Nowej Zelandii i przełamał się, w wyniku czego stracono 900 kontenerów. Także w rezultacie drugiej katastrofy, do której doszło w 2013 r. na Oceanie Indyjskim, statek przełamał się na pół i w morzu znalazł się cały przewożony ładunek – 4293 pojemniki. To ostatnie zdarzenie uznano za największą stratę w historii żeglugi kontenerowej, a wynik za ub.r. sięgnął rekordowej liczby 5578 kontenerów, które znalazły się za burtą. Dla porównania, w tym samym 2013 r., linie żeglugowe obsłużyły ok. 120 mln pojemników, o przybliżonej wartości 4 bln USD.