Fiasko P3 w ocenie rynku PL

Chińskie Ministerstwo Handlu nie wyraziło zgody na funkcjonowanie na terytorium tego kraju aliansu P3, stworzonego przez największych armatorów kontenerowych świata: Maersk Line, MSC i CMA CGM. Była to przykra niespodzianka dla sojuszu żeglugowego, gdyż wcześniej uczestniczący w nim armatorzy otrzymali zgodę na działalność od amerykańskiej Federal Maritime Commission oraz Komisji Europejskiej, i w oparciu o nie planowali ruszyć z serwisem jesienią br. Uczestnicy P3 zapowiedzieli, że nie będą odwoływali się od tej decyzji i postanowili wstrzymać prace przygotowawcze związane z uruchomieniem wspólnych serwisów. Zapytaliśmy więc, jak fiasko projektu P3 wpłynie na polski rynek kontenerowy, z punktu widzenia terminali, operatorów feederowych i spedytorów.

– Wycofanie się armatorów z P3 na szlaku z Azji do Europy zatrzyma powolny odpływ części ładunków z terminali gdyńskich do Gdańska, który miałby miejsce w przypadku rozpoczęcia działalności aliansu. Są to bezpośrednie konsekwencje posunięcia władz chińskich blokujących P3 – stwierdza Krzysztof Szymborski, prezes Bałtyckiego Terminalu Kontenerowego w Gdyni.

Marek Tarczyński, przewodniczący Rady Polskiej Izby Spedycji i Logistyki, zwraca zaś uwagę, że spodziewane korzyści operacyjne wynikające ze skali takiego połączenia byłyby niwelowane przez nadmierne wzmocnienie siły negocjacyjnej armatorów i możliwości wprowadzania rozwiązań korzystnych dla przewoźnika, a nie dla towaru, czego w przeszłości przykładem był np. tzw. slow steaming (więcej czytaj w „Namiarach na Morze i Handel” nr 14-15/2014).