Nasz świat, nasza wizja

W najbliższej przyszłości skroplony gaz ziemny może zastąpić tradycyjne paliwa okrętowe – stwierdził Henrik O. Madsen, prezes DNV GL w rozmowie z „Namiarami na Morze i Handel”. W jego opinii liczba statków napędzanych LNG wzrośnie do 2020 r. z obecnych 100 do 1000 jednostek.W związku z tym bardzo szybko rozwinie się również infrastruktura potrzebna do zapewnienia tego paliwa żegludze.

– Załóżmy, że jesteśmy armatorem zbiornikowca i pływamy przynajmniej z dwóch krajów: Chin, Korei Południowej lub Japonii. Obecnie na Bliskim Wschodzie na pewno można zabunkrować LNG w Katarze. Po drodze można się zatrzymać w Singapurze, aby nabrać tego paliwa, a wkrótce z pewnością będzie to możliwe zarówno w Korei, jak i w Japonii czy Chinach. Kontenerowce mogą bunkrować LNG w Singapurze, na Bliskim Wschodzie czy w Rotterdamie. Jest też wiele udogodnień na wschodnim i zachodnim wybrzeżu USA – stwierdza szef DNV GL.

Tym bardziej, że według szacunków za 10 lat produkcja LNG na świecie wynosić ma już 800 mln t, wobec 400 mln t wytwarzanych obecnie.

– Usiłujemy osiągnąć coś bardzo konkretnego, zapewnić światu bezpieczeństwo i równowagę ekologiczną w przyszłości, dlatego nasze wysiłki skupiamy na technologii. Chcielibyśmy zidentyfikować technologie, które można wykorzystać do zmniejszenia zanieczyszczenia środowiska, lokalnie lub też globalnie oraz do podniesienia poziomu bezpieczeństwa – zaznacza H. O. Madsen (więcej, w „Namiarach na Morze i Handel 19/2014).