Zintegrowany model zarządzania

– Budowa samego korytarza kolejowego i uczynienie go w pełni operacyjnym składnikiem sieci bazowej TEN-T nie spowoduje (…) automatycznie przesunięcia do niego strumieni towarowych z innych ciągów transportowych i korytarzy, co byłoby bardzo pożądane w relacjach z krajami skandynawskimi – uważa prof. Andrzej Grzelakowski, kierownik Katedry Logistyki i Systemów Transportowych Akademii Morskiej w Gdyni.

Istniejące potoki ładunkowe i ich rozkład przestrzenny w naszej części Europy wpisały się już o wiele wcześniej w ukształtowane, sprawnie funkcjonujące łańcuchy dostaw i strategie logistyczne ich operatorów. Polska tworzy jedynie alternatywę dla sprawnie działającego korytarza północ-południe, między Skandynawią i południem Europy, przechodzącego przez Niemcy.

Dlatego polscy operatorzy intermodalni powinni sami zacząć kreować takie łańcuchy dostaw, wykorzystując do tego celu tzw. integratorów ładunku, którzy koncentrować będą rozproszone dotychczas strumienie przepływu towarów, budując spójne ciągi transportowe, trwale osadzone w strukturach logistycznego łańcucha dostaw.

– Problem sprowadza się do tego, aby postrzegać korytarz nie tylko w kategoriach składnika sieci infrastruktury kolejowej, ale przede wszystkim w jego wymiarze rynkowym, traktować go jako segment transportowego rynku usług sieciowych. Tym rynkiem, a nie tylko infrastrukturą korytarza, trzeba zarządzać efektywnie i sprawnie, i to nie tylko w sensie operacyjnym. Potrzebny jest do tego model zintegrowanego logistycznego zarządzania zarówno rynkiem, jak i infrastrukturą – dodaje prof. Grzelakowski (więcej w “Namiarach na Morze i Handel” 10/2015).