Pogłębienie jest konieczne

– Wbrew powszechnie panującej opinii LNG nie jest ładunkiem szczególnie niebezpiecznym. Mieści się oczywiście w kategorii ładunków niebezpiecznych, ale gaz skroplony transportowany jest pod ciśnieniem atmosferycznym, więc nie ma możliwości eksplozji. Dlatego statki, które będą zwijały do terminalu LNG w Świnoujściu, traktujemy podobnie jak wszystkie inne jednostki, choć zastosujemy nieco podwyższone normy bezpieczeństwa, ale bez środków nadzwyczajnych – stwierdza Andrzej Borowiec, dyrektor Urzędu Morskiego w Szczecinie.

Pierwszy statek ma wpłynąć do gazoportu do końca br. zaś w 2016 r. terminal ma być już w pełni gotowy do eksploatacji. Dlatego najważniejszą inwestycją, do której przygotowuje się UM w Szczecinie jest pogłębienie toru wodnego Świnoujście-Szczecin do głębokości 12,5 m. Inwestycja, która kosztować ma ok. 1,4 mld zł, znalazła się we wszystkich programach strategicznych dla Pomorza Zachodniego, jak również w rządowych.

– W porcie w Świnoujściu brakuje terenów rozwojowych. W zasadzie port jest już wypełniony. Jeśli chcielibyśmy przeładowywać tam kontenery, a jest to obecnie podstawowy ładunek w portach, musimy mieć tereny, aby zbudować odpowiedni terminal kontenerowy. Nie ma tam też miejsca na magazyny. Natomiast takich terenów jest bardzo dużo w Szczecinie. Mamy przecież cały Ostrów Grabowski i Ostrów Mieleński. Ponadto wywóz ładunków ze Szczecina jest dużo łatwiejszy, a co za tym idzie, pogłębienie toru wodnego jest konieczne – stwierdza dyrektor Borowiec (więcej w „Namiarach na Morze i Handel” 20/2015).