Czy fiskus wie lepiej?

Wejście w życie regulacji nowego protokołu do polsko-norweskiej umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania, który obowiązuje od stycznia 2014 r., miało rozwiązać kwestie zasad rozliczeń podatkowych marynarzy polskich pracujących w Norwegii. Na tej podstawie marynarze zaczęli występować z wnioskami do urzędów skarbowych o ograniczenie poboru zaliczek, z powołaniem się na ulgę podatkową wprowadzoną przez ww. dokument. Zaczęły zapadać setki pozytywnych decyzji. Ale pojawiły się również decyzje negatywne i od nich pełnomocnicy marynarzy zaczęli odwoływać się do dyrektorów izb skarbowych. Jedna z negatywnych decyzji dyrektora Izby Skarbowej w Gdańsku doprowadziła do rozpatrzenia sprawy przez Wojewódzki Sąd Administracyjny. W marcu ub.r. WSA wydał wyrok w tej sprawie, stwierdzając, że marynarz ma prawo do skorzystania z ulgi podatkowej bez względu na to, czy zapłacił podatek w Norwegii, czy też nie. Jednak od tego wyroku WSA dyrektor IS w Gdańsku złożył skargę kasacyjną do Naczelnego Sadu Administracyjnego. 20 października ub.r. NSA uchylił wyrok WSA i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Był to tzw. wyrok kasatoryjny, który zawiera wytyczne dla sądu przy ponownym rozpoznaniu. Mówią one, że ulga abolicyjna nie przysługuje, gdy marynarz jest zwolniony z zapłaty podatku w Norwegii z tytułu zatrudnienia na statku zarejestrowanym w NIS. NSA stwierdziło bowiem, że zapłata podatku za granicą jest jedną z nadrzędnych przesłanek do tego, aby można było skorzystać z ulgi.

– Jednocześnie, w innej tego typu sprawie, zapadł pozytywny dla marynarza wyrok NSA. 2 grudnia ub.r. sąd, w innym składzie, oddalił skargę kasacyjną dyrektora IS w Gdańsku, od pozytywnego wyroku WSA w Gdańsku, w zakresie odmowy ograniczenia poboru zaliczek na podatek dochodowy. Następuje wydawanie przez NSA, w zależności od składu sędziowskiego, zupełnie różniących się od siebie wyroków – mówi mec. Michał Rzeszewicz z kancelarii MarLaw.