By polskie stocznie rosły w siłę

Poważne wsparcie dla rodzimego przemysłu stoczniowego ma zapewnić ustawa o przemyśle okrętowym i przemysłach komplementarnych, która ma wejść w życie 1 stycznia 2017 r. Jej główne założenia poznaliśmy w połowie kwietnia w Szczecinie, w czasie specjalnej prezentacji projektu. Przedstawili je Marek Gróbarczyk, minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej, Paweł Brzezicki, podsekretarz stanu w MGMiŻŚ, oraz Paweł Szałamacha, minister finansów.

Zapowiedzieli oni stworzenie uregulowań prawno-podatkowych dla przemysłu stoczniowego, które zapewnią dobre warunki do jego rozwoju. Najwięcej zmian dotyczyć będzie podatku VAT. W planach jest bowiem rozszerzenie katalogu budowanych i wyposażanych jednostek pływających, które będą objęte stawką podatku VAT w wysokości 0%. Generalnie założeniem dokumentu jest objęcie tym uregulowaniem maksymalnie szerokiego zakresu produkcji stoczniowej.

Według ustawy zerowy VAT nie będzie, jak dotychczas, uzależniony od dostaw statku tylko przyznawany armatorom morskim. Obecne przepisy podatkowe ograniczają bowiem możliwość skorzystania z preferencyjnej stawki VAT w przypadku dostaw jednostek np. na rzecz pośredników lub innych podmiotów, które nie posiadają statusu armatora morskiego. Takim samym podatkiem będzie także obłożona produkcja materiałów potrzebnych do budowy statków oraz dostaw części i wyposażenia do kadłubów.

Według urzędników ustawa stwarza ramy prawne, organizacyjne i finansowe zapewniające rozwój istniejących i tworzenie nowych podmiotów gospodarczych, które zyskają zdolności zawierania kontraktów i budowy nowych statków morskich, a także śródlądowych. Ustawa ma także zapewnić konkurencyjne zasady funkcjonowania polskiego przemysłu okrętowego i produkcji komplementarnej w warunkach ostrej i nierównej konkurencji na rynkach międzynarodowych, szczególnie ze strony silnie wspierających produkcję okrętową państw Azji Wschodniej. Umożliwi również objęcie statusem specjalnych stref m.in. gruntów przeznaczonych na produkcję okrętową niebędących własnością Skarbu Państwa, jednoosobowych spółek Skarbu Państwa czy jednostek samorządu terytorialnego lub związku komunalnego.

Nowa regulacja, w założeniu twórców, ma przyczynić się do wykorzystania ogromnego rodzimego potencjału stoczniowego, przywrócić sektorowi okrętowemu pozycję „koła zamachowego” gospodarki morskiej, generującego tysiące miejsc pracy, oraz spowodować, aby biura projektowe zaczęły pracować na rzecz polskich stoczni i dla nich tworzyły innowacyjne projekty. Szacowany wzrost zatrudnienia to nawet 5 tys. nowych miejsc pracy w branży stoczniowej. Zaś obroty w związku z zakupem części do budowy statków mają wzrosnąć od 1,5 mld zł do 2 mld zł. Jak wyliczyło ministerstwo, wartość zamówień na statki, które miałyby powstać na potrzeby krajowych firm do 2026 r., osiągnie wartość 25 mld zł. Wśród nich znajdują się okręty serii Miecznik i Czapla, promy, kutry czy holowniki.

(Cze)