Logistyka na zakręcie

Branża TSL ma ostatnio powody do niepokoju. Wszystko za sprawą rządowego planu utworzenia Krajowej Administracji Skarbowej (KAS), który połączyłby w jedną instytucję Służbę Celną, izby skarbowe i urzędy kontroli skarbowej. KAS ma zacząć działać 1 stycznia 2017 r. Dzięki konsolidacji i zmianom ustawowym, jak tłumaczą przedstawiciele Ministerstwa Finansów, w najbliższych latach luka w ściągalności podatku VAT zostanie zmniejszona z obecnych 26% do ok. 15%. Pomysł konsolidacji nie podoba się celnikom, a ofiarami sporu mogą stać się spedytorzy i logistycy. Nie trzeba bowiem tłumaczyć, co oznacza sytuacja, gdy towar, który wpłynął do Polski, zalega w porcie, a do klienta dociera ze znacznym opóźnieniem. Tracony jest czas i tracone są pieniądze. Jak tłumaczył Marek Tarczyński, przewodniczący Rady Polskiej Izby Spedycji i Logistyki, w trakcie konferencji InfoGlobalMar, wszyscy zaangażowani w proces spedycyjny przyzwyczaili się już, że obsługa celna odbywa się w porcie w ciągu 2-3 godzin, a w wielu przypadkach dzieje się to jeszcze na statku. W obliczu pojawiających się bardzo skrupulatnych kontroli celników sytuacja diametralnie się zmieniła. Spedytorzy obawiają się, że w kwestii niezwykle istotnej dla sprawnego dostarczenia towaru, czyli obsługi celnej, tracą właśnie w celnikach dotychczasowego sojusznika.