Czy Brexit zatrzyma turbiny?

Brytyjski przemysł morskiej energetyki wiatrowej obawia się negatywnych konsekwencji, które może przynieść wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Inwestorzy są coraz bardziej zaniepokojeni zarówno zmianami w rządowym systemie dopłat, jak i spadającą wartością GBP, a co za tym idzie, martwią się o swoje zyski. Dochodzą do tego również obawy o możliwe wprowadzenie ceł w relacjach z partnerami unijnymi.

Już teraz koncern Energias de Portugal zapowiedział, że brytyjskie referendum może opóźnić budowę morskiej farmy Moray Firth, zaś niemiecki Siemens ponownie rozważy, czy będzie zainteresowany budową swojego zakładu produkcyjnego dla branży offshore w porcie w Hull, w północno-wschodniej Anglii. Wielka Brytania to obecnie największy na świecie rynek morskiej energetyki wiatrowej, wart 27 mld USD. Obecnie dysponuje mocą 5 GW, która do 2020 r. miałaby wzrosnąć 3-krotnie.