Cywilizacyjny wymóg

Polska jest jednym z nielicznych krajów w Europie, która nie podpisała przygotowanej 20 lat temu przez ONZ Konwencji AGN, czyli Europejskiego Porozumienia o Drogach Śródlądowych Międzynarodowego Znaczenia. Obecnie Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej (MGMiŻŚ) planuje to zmienić. Prowadzone są już w tej sprawie rozmowy z ONZ, mające na celu przygotowanie procedury ratyfikacji tego porozumienia.

Zdaniem dyrektorów urzędów Żeglugi Śródlądowej we Wrocławiu i Szczecinie, przystąpienie do Konwencji „to wymóg cywilizacyjny”. Podobnego zdania jest też prof. Krystyna Wojewódzka-Król z Katedry Polityki Transportowej, Wydziału Ekonomicznego Uniwersytetu Gdańskiego.

– Uważam, że dużym błędem było niepodpisanie i nieratyfikowanie przez Polskę Konwencji AGN. Mielibyśmy wtedy cel do osiągnięcia: dostosowanie stanu naszych dróg wodnych do jej wymagań. I byłby to bodziec do przygotowania projektów inwestycyjnych. Niektórzy tłumaczą, że nie możemy podpisać tego dokumentu dlatego, że nie jesteśmy w stanie spełnić wszystkich wymagań. Ale trzeba pamiętać, że kiedy podpisywaliśmy analogiczne Konwencje AGR w transporcie samochodowym i AGC w transporcie kolejowym, nasze drogi transportu samochodowego czy kolejowego spełniały wymogi unijne zaledwie w kilku procentach i wtedy jakoś się tego nie baliśmy. Powinniśmy to samo zrobić z AGN, aby mieć cel. Poza tym podpisując takie porozumienie można zrobić różne zastrzeżenia, że np. na razie nie widzimy możliwości zagospodarowania tej czy innej drogi wodnej – stwierdza.

Jeśli chodzi o środki niezbędne do sfinansowania przedsięwzięć niezbędnych do uzyskania na polskich rzekach parametrów międzynarodowych szlaków wodnych, czyli minimum IV klasy żeglowności, to właśnie ratyfikacja Konwencji AGN ma być punktem wyjścia w staraniu się o fundusze unijne. Już teraz zaś możliwe będą starania o fundusze z Europejskiego Funduszu na rzecz Inwestycji Strategicznych (tzw. plan Junckera) (więcej w „Namiarach na Morze i Handel” 16/2016).