Kontrakt na Azorach

Szczeciński armator Unibaltic, specjalizujący się w obsłudze ładunków chemicznych, pożeglował na portugalskie Azory. Szefowie firmy podpisali tamże długoterminowy kontrakt dla jednego ze swoich chemikaliowców, Ametysth. Będzie on pływał między wyspami tego archipelagu, dostarczając tam paliwo. To kolejna umowa armatora, po kontraktach zawartych m.in. z Grupą Azoty czy Grupą Lotos. W najbliższej przyszłości Unibaltic planuje także mocniej zaistnieć na Morzu Śródziemnym, docierając do jego wschodniej części, a także na Morzu Czarnym.

– Myślę, że br. zamkniemy podobnym wynikiem jak 2015 r. Ceny paliw ustabilizowały się na przyzwoitym poziomie. Kontrakty i wynikające z nich wielkości przewozów są na podobnym poziomie jak w ub.r. Obecnie ok. 70% naszych możliwości przewozowych wykorzystujemy do obsługi zawartych umów, a 30% zatrudniamy na rynkach spotowych – stwierdził Arkadiusz Wójcik, prezes Unibaltic Sp. z o.o.

W 2015 r. przychody w całej grupie Unibaltic wzrosły o ponad 17% w stosunku do 2014 r. Flota armatora przewiozła łącznie ponad 1,25 mln. t ładunków, z czego ponad 950 tys. t płynnych i ponad 300 tys. t suchych.