Armatorzy z polską klasą

– W programie „Batory” widzimy przede wszystkim możliwość zacieśnienia współpracy z polskimi stoczniami i polskimi armatorami, w zakresie klasyfikacji nowo budowanych statków, certyfikacji produkujących je stoczni oraz audytów wewnętrznych na zgodność z wymaganiami i przepisami IACS. Generalnie jednak projekt powinien być postrzegany jako iskra, która zainicjuje rozwój przemysłu stoczniowego w Polsce – mówi Andrzej Madejski, prezes Polskiego Rejestru Statków SA.

Nasze stocznie, zgodnie z założeniami tego programu, będą w stanie odzyskać swój potencjał budując statki dla polskich armatorów, co pozwoli im odbudować infrastrukturę produkcyjną, a co za tym idzie, pokazać się też na innych rynkach niż polski. Realizując zamówienia dla naszych armatorów, stocznie będą w stanie uzupełnić portfolio o nowe przedsięwzięcia, pokazać, że mają możliwości produkcyjne, a w efekcie wyjść na światowe rynki.

Ponadto w ramach projektu „Batory” mamy do czynienie ze znacznie szerszą współpracą między polskimi armatorami a PRS. Zaowocowało to podpisaniem kilku umów dotyczących przejęcia do klasy PRS ich statków. – Generalnie chcemy pozyskać do współpracy wszystkich armatorów, którzy w taki czy inny sposób działają w Polsce. I na razie czynimy to ze sporym sukcesem – dodaje prezes Madejski.

PRS rozpoczął także przeprowadzanie inspekcji statków przy użyciu dronów. Pierwszy był tankowiec Icarus III, pływający w barwach Lotos Petrobaltic. W sierpniu br. podpisano w tym zakresie porozumienie o współpracy z firmami UpLogic i Sup4Nav, które są partnerami projektu AVAL, mającego na celu opracowanie technologii autonomicznego statku morskiego współpracującego z autonomicznym dronem (więcej w „Namiarach na Morze i Handel” 19/2017).