Andżelika CieślowskaZ Andżeliką Cieślowską, prezes Korporacji Budowlanej Doraco Sp. z o.o., rozmawia Piotr Frankowski.

– W sierpniu ub.r. Doraco podpisało umowę z Zarządem Morskiego Portu Gdańsk (ZMPG) na modernizację nabrzeży w gdańskim porcie. To niejako powrót firmy do inwestycji hydrotechnicznych w naszych portach. Jakie ma to znaczenie dla Doraco?

– To prawda, jest to dla nas powrót do szeroko rozumianej hydrotechniki, zarówno lądowej, jak i morskiej. Doraco jako firma wywodząca się z Trójmiasta i mająca duże doświadczenie w realizacjach hydrotechnicznych chce być z nimi utożsamiana. Dlatego kontrakt zawarty z ZMPG jest dla nas niezwykle istotny.

Umowa o wartości ponad 40 mln zł obejmuje wykonanie prac mających na celu przebudowę oraz modernizację nabrzeży Obrońców Poczty Polskiej i Mew. W przypadku pierwszego z nabrzeży ich zakres obejmuje wydłużenie z obecnych 345 m do 391 m, przez co zostanie przygotowane do przyjmowania statków o długości 250 m, wbicie nowej ścianki szczelnej na długości 328 m, wykonanie nowego oczepu i umocnienie dna oraz jego pogłębienie do 11,2 m. Drugie zadanie zakłada przebudowę nabrzeża na długości 230 m. W obecnym stanie nie mogą przy nim cumować jednostki, a po zakończeniu inwestycji i zmianie konstrukcji pełnić będzie ono funkcję postojową dla małych statków o zanurzeniu do 5,3 m. Cały projekt, który zakończy się w 2020 r., ma usprawnić żeglugę w porcie. Inwestycja zrealizowana będzie jako jedno z zadań w ramach projektu „Modernizacja toru wodnego, rozbudowa nabrzeży oraz poprawa warunków żeglugi w Porcie Wewnętrznym w Gdańsku”. Cieszę się, że możemy brać w nim udział, szczególnie że gdański port ma strategiczne znaczenie dla polskiej gospodarki i zwiększania potencjału gospodarczego całego regionu.

– Jakie są dalsze plany firmy w zakresie inwestycji portowych. Czy Doraco liczy na wzrost liczby tego typu projektów w Polsce, związanych np. z wykorzystaniem środków unijnych?

– Przede wszystkim warto zwrócić uwagę, że po 2 latach przestoju ZMPG ogłosił bardzo dużą liczbę postępowań. Obecnie, jak już wspomniałam, uczestniczymy w przebudowie i modernizacji nabrzeży Obrońców Poczty Polskiej i Mew. Ponadto realizujemy również przebudowę nabrzeża Szczecińskiego. Jest to o tyle trudna inwestycja, że prowadzona w sąsiedztwie funkcjonującego toru wodnego. Według planu ma zakończyć się w I kwartale 2018 r. Doraco bierze także udział w przetargu Urzędu Morskiego w Gdyni, w ramach którego powstać ma, pierwszy od wielu lat budowany od podstaw, falochron wyspowy w Porcie Północnym w Gdańsku. W najbliższym czasie planowanych jest także jeszcze kilka kolejnych przetargów, które ogłosi ZMPG i Urząd Morski w Gdyni, w których oczywiście zamierzamy wziąć udział.

Dodatkowo, po ogłoszeniu realizacji kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną można spodziewać się przesunięcia priorytetów w realizacjach hydrotechnicznych w Polsce w kierunku hydrotechniki śródlądowej. Mam tu na myśli kaskadyzację Wisły czy projekty związane z elektrowniami wodnymi, realizowane przez prywatne firmy.

– Czyli jesteście zainteresowani udziałem w budowie kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną i programem użeglownienia Wisły?

– Tak jak wspominałam, hydrotechnika to nasz priorytet, a poza licznymi inwestycjami w portach morskich mamy też na koncie specjalistyczne realizacje śródlądowe, jak chociażby przebudowę ujścia Wisły w latach 2013–2015 czy rewitalizację Kanału Elbląskiego. Transport śródlądowy to jedna z najtańszych metod transportu, jednocześnie bardzo bezpieczna i ekologiczna. W przypadku Wisły, ze względu na lokalizację jej ujścia, można mówić również o ogromnym potencjale powiązania transportu śródlądowego z morskim. To strategiczne inwestycje dla polskiej gospodarki, dlatego, oczywiście, jesteśmy zainteresowani udziałem w ich realizacji.

– Tak jak pani wspomniała, inwestycje w gdańskim porcie są dla Doraco powrotem do realizacji tego typu projektów. Z czego wynikała więc stosunkowo długa nieobecność firmy w tym sektorze?

– W 2015 r. Doraco zakończyło 2 kontrakty hydrotechniczne, przebudowę ujścia Wisły, której celem było zapobieżenie powstawaniu powodzi, oraz przebudowę nabrzeża Szwedzkiego w Porcie Gdynia, na który to projekt umowę podpisaliśmy w czerwcu 2013 r. Następnie nastąpiło niestety wstrzymanie postępowań przetargowych w branży portowej, co wymogło na Doraco skupienie się na innych inwestycjach w innych sektorach. W tym czasie realizowaliśmy i realizujemy więc różnego typu przedsięwzięcia, jak rewitalizacja zabytkowego budynku CEDET w Warszawie, czyli dawnego Domu Towarowego Smyk, który stanie się najwyższej klasy obiektem usługowo-handlowo-biurowym, o łącznej powierzchni użytkowej prawie 30 tys. m². Co istotne, tego typu rewitalizacje stały się kolejną kluczową kompetencją Doraco. Doszły do tego również takie projekty jak Centrum Marszałkowska w Warszawie, czyli budowa pierwszego biurowca zintegrowanego ze stacją metra, a w Gdańsku zaangażowaliśmy się w przebudowę układu drogowego wokół Forum Gdańsk, inwestycję która odmieni śródmieście Gdańska. W tym czasie Doraco zrealizowało także budowę Elektrowni Wodnej Lipki na Odrze, w województwie dolnośląskim.

– Wcześniej firma cały czas była obecna we wszystkich dużych portach polskich: Gdańsk, Gdynia, Szczecin, Świnoujście, realizując tam wiele projektów. Które z nich były najważniejsze czy najbardziej spektakularne?

– Doraco ma bardzo bogate portfolio inwestycji hydrotechnicznych, a doświadczenie w różnych technologiach czyni z nas ekspertów w tej dziedzinie. Cały czas podejmujemy jednak coraz to nowe wyzwania. Jednym z nich był udział w budowie terminalu LNG w Świnoujściu, inwestycji unikalnej na skalę europejską i kluczowej z punktu widzenia polskiej gospodarki i bezpieczeństwa energetycznego. Rolą naszej firmy była budowa falochronu terminalu, o długości 3 km, będącego najdłuższą tego typu budowlą w Europie, a rozpoczynającego się na plaży i wychodzącego w otwarte morze, jak również ostrogi o długości 250 m oraz roboty czerpalne w obszarze toru podejściowego i obrotnicy. Prace zakończyliśmy w 2013 r.

Istotna była dla nas także przebudowa zachodniej części nabrzeża Szwedzkiego w Porcie Gdynia, o której już wspominałam. Dzięki tej inwestycji port może przyjmować statki typu panamax, o nośności 63 tys. t oraz 245 m długości, 43,5 m szerokości i zanurzeniu 12,7 m. Łączyła się z tym również przebudowa układu kolejowego i nawierzchni drogowych od strony nabrzeża Duńskiego. Z kolei w porcie gdańskim zbudowaliśmy terminal masowy na terenie Rudoportu w Porcie Północnym dla belgijskiej spółki Sea Invest oraz zmodernizowaliśmy nabrzeża Wolnego Obszaru Celnego. Firma ma też na swoim koncie takie realizacje jak budowa infrastruktury dla bazy kontenerowej na Ostrowie Grabowskim w porcie w Szczecinie czy przebudowa nabrzeża Górników w porcie w Świnoujściu.

Jesteśmy obecni również w mniejszych portach. I tak np. uczestniczyliśmy w modernizacji portu w Mrzeżynie. Byliśmy tam odpowiedzialni za projekt i koncepcję, a następnie realizację tej inwestycji. Dzięki wieloetapowej modernizacji, port ten stał się jednym z najnowocześniejszych obiektów tego typu na polskim wybrzeżu. Obecnie jest w stanie przyjąć 2 razy więcej kutrów i łodzi rybackich niż przed przebudową.

– Czy są też jakieś inne obszary działalności, która stają się szczególnie istotne dla Doraco? Jakie najważniejsze inwestycje w tym zakresie firma ma na koncie?

– Przede wszystkim muszę podkreślić, że projekty hydrotechniczne są dla Doraco cały czas priorytetowe, zwłaszcza w zakresie planowanych inwestycji portowych, które mają być realizowane w oparciu o unijne dofinansowanie, jak też w zakresie użeglownienia Wisły i jej kaskadyzacji, w perspektywie lat 2020-2030. Jednocześnie mamy duże doświadczenie w realizacji projektów rewitalizacyjnych, wymagających specjalistycznej wiedzy, doświadczenia, współpracy z instytucjami konserwatorskimi, jak aktualnie prowadzona przebudowa CEDET-u, która odbywa się w specyficznych warunkach, w ścisłej zabudowie miasta, w trakcie jego normalnego funkcjonowania, a dodatkowo obwarowana jest specjalnymi wymogami konserwatora zabytków. Wcześniej były to prace rewitalizacyjne w archikatedrze św. Jana Chrzciciela w Warszawie, w pałacu w Krokowej czy w dworku Saltzmanna, wraz z otoczeniem ogrodów.

Ale dobrze sprawdziliśmy się również w innych przedsięwzięciach. Jednym z największych była budowa nowego terminalu T2 w porcie lotniczym w Gdańsku, obiektu spełniającego wszelkie wymogi stawiane międzynarodowym portom lotniczym w zakresie standardów organizacyjnych i funkcjonalnych. Mamy na koncie również realizację Centrum wystawienniczo-kongresowego AmberExpo, które było jedną z kluczowych inwestycji dla Gdańska, a dzięki czemu powstało najnowocześniejsze centrum targowe w tej części Europy, znane m.in. z takich ważnych wydarzeń jak Baltexpo, Trako czy Balt Military Expo. Uczestniczyliśmy również przy budowie kopuły Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie.

Jeśli zaś chodzi o szeroko rozumianą branżę morską, to byliśmy generalnym wykonawcą Zakładu Wielkogabarytowych Konstrukcji Stalowych, w którym powstają elementy wież wiatrowych, na terenie wyspy Ostrów Brdowski w Szczecinie. Było to wyjątkowa inwestycja pod każdym względem. W jej ramach Doraco zbudowało 2-nawową halę produkcyjną o wysokości do 42 m, która jest jednym z największych tego typu obiektów w Polsce, gdyż jej kubatura wynosi 1,1 mln m³. Powierzchnia hali to 2 ha, a cała stalowa konstrukcja waży ok. 5 tys. t. W ramach projektu zbudowano również halę malarni, o powierzchni użytkowej ponad 4,4 tys. m² i wysokości do 27 m. W obu obiektach zainstalowano wielkogabarytowe stalowe bramy.

– Jakie są plany Doraco na najbliższą przyszłość? Na jakich projektach firma chce się koncentrować?

– Swoją działalność zamierzamy rozwijać w Warszawie i Szczecinie, uczestnicząc w projektach tam realizowanych, w których mamy odpowiednie kompetencje. W planach spółki są prace związane z projektami hydrotechnicznymi (obecnie realizujemy 2 przedsięwzięcia i uczestniczymy w 3 przetargach publicznych), inwestycjami dla branży hotelarskiej, w tej chwili jesteśmy generalnym wykonawcą obiektu Ibis Warszawa Włochy oraz zamierzamy w dalszym ciągu uczestniczyć w budowie różnego rodzaju biurowców, gdyż tego typu inwestycji jest najwięcej. Mamy w tym doświadczenie dzięki realizacji m.in. CEDET-u czy Centrum Marszałkowska, a obecnie będziemy zaangażowani w projekt wykonywany dla Polskiego Holdingu Nieruchomości. Na terenie po gdyńskim Dalmorze, na nabrzeżu Kutrowym, będziemy realizowali osiedle Yacht Park oraz marinę. Obejmuje ono 6 budynków mieszkalnych oraz przystań na 120 jednostek. Prace ruszą już niebawem, a ich zakończenie planowane jest na II połowę 2019 r.

Zależy nam również na powrocie do pozyskiwania kontraktów w ramach zamówień publicznych. Inwestorzy prywatni, ze względu na zmianę koniunktury na rynku: wzrost kosztów, ograniczone zasoby ludzkie czy zmiany w zakresie produkcji, bardzo zweryfikowali swoje budżety, ostrożnie podchodząc do wszelkich inwestycji. Liczymy więc także na przedsięwzięcia publiczne.

– Dziękuję za rozmowę.