Rozwój branży morskiej

– Polskie porty morskie są dla nas bardzo istotne, szczególnie że wszystkie notują rekordowe przeładunki, co idzie w parze z koncepcjami ich rozwoju: w Gdańsku mamy projekt Portu Centralnego, który jest już w formie przygotowania odpowiednich umów, bo nie ukrywamy, że głównym źródłem finansowania inwestycji będzie formuła partnerstwa prywatno-publicznego, ale również w tym obszarze znajduje się budowa portu zewnętrznego w Gdyni oraz budowa portu kontenerowego w Świnoujściu. Są to projekty przygotowywane przez poszczególne porty, ale ujęte zostaną w strategię rozwoju portów, która zostanie przyjęta do końca I kwartału br. Obecnie trwają prace nad przygotowaniem studium wykonalności dla poszczególnych inwestycji – Gdańsk i Gdynia rozpoczęły te prace, zaś w zespole portów Szczecin-Świnoujście dokument ten jest na ukończeniu – mówi Marek Gróbarczyk, minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej.

Jak podkreśla minister, jeśli porównamy nasz potencjał przeładunkowy, np. w obrotach kontenerowych, z portami zachodnimi, to okazuje się, że nawet realizacja wszystkich planów inwestycyjnych w zakresie zwiększenia potencjału kontenerowego może okazać się niewystarczająca. Porty przy realizacji planowanych inwestycji będą musiały pozyskać inwestora w ramach partnerstwa prywatno-publicznego, a studium wykonalności w sposób rynkowy pokaże zasadność tych projektów. Czyli zdaniem MGMiŻŚ to prywatny biznes zdecyduje, czy dana inwestycja jest opłacalna.

Ponadto resort chce zaangażować się w rozwój małych i średnich portów, które są skomunalizowane i oddziaływanie państwa na nie jest minimalne. Mimo to powstanie szczegółowa strategia ich rozwoju, a realizowane tam inwestycję będą mogły liczyć na wsparcia z Funduszu Portowego, którego projekt ma być gotowy w I kwartale br. (więcej w „Namiarach na Morze i Handel” 3/2018).