Na Bałtyku bez zmian

W ubiegłym roku rynek promowy w regionie Morza Bałtyckiego, jako całość, pod względem układu linii i stanu floty nie uległ zasadniczym zamianom w stosunku do lat poprzednich. W 2017 r., podobnie jak rok wcześniej, na  liniach międzynarodowych oraz głównych kabotażowych w rejonie Danii i Szwecji operowało 16 przewoźników. Siatka połączeń promowych obejmowała 60 serwisów, na których eksploatowano 116 promów ro-pax, cruise ro-ro i high-speed.

Operatorzy utrzymujący połączenia z Polski do Szwecji nie upubliczniają jednak poziomu przewozów. Jednakże na podstawie danych terminalu promowego w Świnoujściu oraz działań operatorów na polskim rynku można stwierdzić, że globalne obroty wykazują tendencję wzrostową.

Stąd działania PŻB, Unity Line i Stena Line w zakresie zwiększenia potencjału przewozowego, które są odpowiedzią na zapotrzebowanie rynku. Przewozy promowe są najbardziej dynamicznie wzrastającym segmentem w rejonie Morza Bałtyckiego, a nasze połączenia są tego najlepszym przykładem. Na polskim rynku widoczny jest coroczny wzrost obrotów, przykładowo od 2014 r. ruch towarowy wzrastał średnio o ponad 10% rok do roku. Aby sprostać rosnącemu popytowi, operatorzy muszą zwiększać potencjał przewozowy. Obecnie serwisy odczuwają niedobór zdolności przewozowej, przede wszystkim w zakresie linii ładunkowej. Co prawda przedstawione wyżej poczynania zwiększyły możliwości transportowe w tym zakresie i dają pewien „oddech”, ale utrzymująca się tendencja wzrostowa będzie wkrótce skutkować brakiem rezerw przestrzeni ładunkowej.

Stąd konieczna jest realizacja projektów budowy nowych promów dla polskiego rynku. W marcu ub.r. PŻB zamówiła w stoczni Gryfia prom ro-pax, który ma wejść do eksploatacji w 2019 r. Planowana jest budowa drugiej jednostki dla kołobrzeskiego armatora, a cztery kolejne ro-paxy mają zasilić flotę Unity Line. Do czasu sfinalizowania niezwykle ambitnego, ale niezbędnego dla polskiego rynku projektu, przewoźnicy będą musieli posiłkować się czarterami lub zakupami jednostek na rynku wtórnym. Jest to zadanie niezwykle trudne z uwagi na brak na rynku jednostek używanych promów o odpowiednich parametrach (linii ładunkowej) oraz w akceptowalnym wieku (więcej w „Namiarach na Morze i Handel” 4/2018 r.).