Morski wymiar cyberbezpieczeństwa

Systemy i sieci teleinformatyczne funkcjonujące w obszarze morskim mogą stać się celem ataków hakerów, grup przestępczych, grup terrorystycznych czy też sił zbrojnych. Szkodliwe działania tych grup mogą być motywowane chęcią zdobycia wymiernych korzyści finansowych, ideałami, przekonaniami politycznymi i religijnymi czy też zwykłą ciekawością. Siły zbrojne mogą próbować zakłócić funkcjonowanie procesów gospodarczych w celu osiągnięcia celów strategicznych.

Przykładem skutecznych ataków na systemy i sieci teleinformatyczne funkcjonujące w obszarze morskim były działania przeprowadzone przez hakerów w czerwcu 2017 r. w odniesieniu do koncernu A.P. Moeller-Maersk, działającego głównie w branży transportu morskiego i energii oraz terminali w największym w Europie porcie w Rotterdamie. Atak ten polegał na wprowadzeniu do sieci komputerowych wirusa Petya blokującego komputery i wymuszającego okup (ransomware). Szkodliwe oprogramowania sparaliżowało pracę systemów informatycznych firmy A.P. Moeller-Maersk obsługujących 120 tys. pracowników w 135 krajach oraz zakłóciło pracę 17 terminali kontenerowych, w tym 2 w porcie w Rotterdamie. Straty poniesione w wyniku ataku zostały ocenione na 300 mln USD.

Rozpatrując problematykę cyberbezpieczeństwa, należy zdawać sobie sprawę z tego, że – jak twierdzi Grzegorz Krasnodębski z Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni – najsłabszym ogniwem będzie zawsze człowiek, użytkownik systemów i sieci teleinformatycznych. Bardzo często zwykli ludzie, właściciele firm, korporacji, decydenci nie zdają sobie sprawy z tego, jak łatwo uzyskać dostęp do danych w postaci cyfrowej lub całkowicie zablokować funkcjonowanie sieci komputerowych. Stosowanie zabezpieczeń w postaci zapór ogniowych i programów antywirusowych nie zawsze wystarcza. Ważna jest także odpowiednia świadomość użytkowników. Lekceważenie przedstawionego powyżej problemu może doprowadzić do przykrych w skutkach sytuacji. Statystyki, raporty, doniesienia są jednoznaczne. Hakerzy, przestępcy działający w sieci, coraz częściej sięgają po dane, ukryte informacje, czyszczą konta bankowe; dokonywane są kradzieże tożsamości, zagrożone jest bezpieczeństwo państwowe. Luki w oprogramowaniu są wykorzystywane jako „furtki” do włamań. Brak świadomości o zagrożeń to duży problem dzisiejszego świata, w szczególności gdy cybersieć wnika coraz głębiej w ludzkie życie. Rozmiar tej sieci stale się powiększa. Liczba użytkowników internetu, według danych z czerwca 2018 r., szacowana jest na ponad 4 mld, a liczba urządzeń tzw. internetu rzeczy (internet of things) ma osiągnąć wartość 50 mld USD w 2020 r. (więcej w „Namiarach na Morze i Handel” nr 20/2019).