Gotowy program inwestycyjny

– Przejęcie Stoczni Gdańsk oraz GSG Towers przez Agencję Rozwoju Przemysłu oznacza uporządkowanie obu firm. Poprzedni większościowy udziałowiec, który kontrolował spółki, nie radził sobie z ich zarządzaniem, co widać po wynikach, i nie do końca miał pomysł, jak spółki te rozwinąć w przyszłości. Chyba nie do końca był także w stanie zainwestować w ich rozwój – uważa Przemysław Sztandera, wiceprezes ds. finansowych Stoczni Gdańsk SA oraz GSG Towers Sp. z o.o.

Jednocześnie podkreśla, że ARP ma pomysł na rozwój obu spółek, a dodatkowo posiadanie udziałowca, za którym stoi Skarb Państwa, uwierzytelnia obie firmy w oczach kontrahentów. Gwarantuje stabilność i ciągłość prowadzenia działalności, co zarówno w branży stoczniowej, jak i energetyki wiatrowej oraz offshore ma ogromne znaczenie.

– Oba podmioty będą rozwijały się w takim kierunku, aby odbudować potencjał stoczniowy, a jednocześnie zdywersyfikować portfel produktów. Przed przejęciem GSG Towers była w 70% uzależniona od jednego odbiorcy, co było dużym błędem. W związku z tym przede wszystkim trzeba odbudować „nogę” stoczniową, w ten sposób dywersyfikując przychody i rynki zbytu, ale przy okazji wprowadzić również nowe produkty, które do tej pory nie były realizowane w żadnej ze spółek, aby w przyszłości mieć bardzo zrównoważony portfel klientów z różnych branż – dodaje wiceprezes Sztandera.

Potencjał stoczniowy ma zostać odbudowany przy wykorzystaniu nowoczesnych technologii, które umożliwią wejście na inne rynki i realizowanie zamówień dla takich branż jak chemiczna, petrochemiczna czy energetyczna. Wszystko to po to, aby przy prowadzeniu własnych inwestycji jednocześnie zbudować podstawy do dywersyfikacji.

– By sprostać tym wyzwaniom, trzeba wchodzić w nowe technologie, co zamierzamy zrobić, a częściowo już to zrobiliśmy – podsumowuje P. Sztandera (więcej w „Namiarach na Morze i Handel” 21/2018).