PŻM przebuduje masowce?

PGNiG podpisało umowę na zakup skroplonego gazu ziemnego (LNG) z USA. Pierwszy ładunek ma trafić do Polski na przełomie lat 2022-2023, kiedy amerykańskie firmy Port Arthur LNG i Venture Global LNG oddadzą do eksploatacji swoje nowe terminale morskie w Teksasie i Luizjanie. Będą to 4 mln t LNG rocznie, co po regazyfikacji daje 5,5 mld m³ gazu.

Umowa została podpisana w formule FOB (free-on-board) – sprzedający dostarcza surowiec na statek kupującego w porcie załadunku. Oznacza to, że PGNiG będzie zobligowane do podstawienia gazowców w terminalach LNG. Zdaniem przedstawicieli gazowego koncernu oraz szefów Polskiej Żeglugi Morskiej najszybszym sposobem przygotowania odpowiedniej floty, która będzie w stanie obsługiwać amerykańskie dostawy, jest przebudowa masowców szczecińskiego armatora na gazowce.

PŻM zakłada, że po konwersji jej statki będą w stanie zarówno transportować LNG zza oceanu, jak i zaopatrywać inne statki w paliwo gazowe jako bunkierki lub pełnić rolę jednostek typu FSRU (floating storage regasification unit), czyli pływających terminali regazyfikacyjnych. W grę wchodzi przebudowa statków o nośności 16,9 tys. t i 80 tys. t oraz przystosowanie ich do zasilania skroplonym gazem oraz do jego transportu.

W tym zakresie Wärtsilä ma już gotowe rozwiązania. Firma przygotowała projekty przebudowy obu typów masowców. W pierwszym przypadku jednostki o nośności 16,9 tys. t, mają zostać wyposażone m.in. w silniki główne dual fuel W6L46DF, trzy zbiorniki do transportu LNG o łącznej pojemności 13,2 tys. m³ oraz cały system obsługi instalacji niezbędnej do użytkowania LNG na pokładzie statku. Jednostki tego typu mogłyby być wykorzystywane do zaopatrywania innych statków w paliwo gazowe lub do transportu surowca między jego odbiorcami zarówno na Morzu Północnym, jak i w basenie Morza Bałtyckiego, np. z terminalu LNG w Świnoujściu do aglomeracji Trójmiasta.

Do trójmiejskiej sieci gaz miałby trafiać dzięki jednostce FSRU, która miałaby powstać z masowca o nośności 80 tys. t. Pozostałe statki tej wielkości miałyby być wykorzystywane właśnie do transportu LNG z USA do Polski. Projekt przebudowy, opracowany przez koncern Wärtsilä, zakłada m.in. zastosowanie silników głównych dual fuel W9L46DF, pięciu zbiorników do przewozu LNG o łącznej pojemności 50 tys. m³ oraz, podobnie jak w przypadku mniejszych jednostek, wyposażenie w cały system obsługi LNG na pokładzie.

Oczywiście przebudowa masowców zakłada również ich dostosowanie do nowej roli pod względem wytrzymałości, stateczności i żeglowności, tak aby transport był w pełni bezpieczny nie tylko pod względem obsługiwanego ładunku.