Ruszyło się w masówce

Mijający rok jest pierwszym takim od wielu lat, gdy ilości towarów masowych obsługiwanych w naszych portach znacząco wzrastają. Po 10 miesiącach było ich aż o 6,6 mln t (18,2%) więcej niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. Wszystko wskazuje na to, że na koniec roku będzie to w sumie sporo ponad 50 mln t. Takiego wyniku w tych portach nie odnotowano jeszcze nigdy.

Co ciekawe, ten spektakularny rezultat nie spowodował wcale wzrostu udziału tych towarów w całości obrotów portowych. Po 10 miesiącach wygląda na to, że jest on mniejszy niż w latach poprzednich (50,6%, wobec 51% w 2017 r. i 53,6% w 2016 r.). Oczywiście największy udział ładunki masowe mają w porcie w Policach, gdzie praktycznie nie przeładowuje się niczego innego. Niemniej w porównaniu z rokiem ubiegłym było tam ich niemal o 1/5 mniej.

W Gdańsku ich udział, w stosunku do całego ub.r., zmalał nieznacznie, z 55,6% do 55,3%, ale warto przypomnieć, że 10 lat temu masówka miała prawie 83% udziału w obrotach tego portu. Zaskakujące jest to, że właśnie w tym porcie jej ilość zwiększyła się najbardziej, bo o 4,7 mln t, a więc o 26,8%. A przypomnijmy, że rok wcześniej to właśnie tam odnotowano największy spadek w obrotach ładunkami masowymi i to we wszystkich grupach towarowych.

W Gdyni towary masowe od dawna miały mniejszy udział w obrotach portowych. W jednym tylko kryzysowym 2009 r., gdy nastąpiło załamanie w przewozach kontenerów, ich udział wzrósł prawie do połowy (48,9%), ale później powrócił do dawnego poziomu, a ostatnio znów się obniżył do 36,3%, czyli jest podobny jak dekadę temu. Przez 10 miesięcy towarów masowych obsłużono w tym porcie niemal dokładnie tyle samo, co rok wcześniej, nieco ponad 7 mln t.

Na koniec listopada w portach Szczecin i Świnoujście udział ładunków masowych w ogólnych obrotach tamtejszych portów był mniejszy niż analogicznie rok wcześniej (było to 57,4%), niemniej ilościowo było ich o ponad 1/5 więcej. Nie wystarczyło to jednak do zwiększenia udziału masówki w łącznych obrotach portów, a to z tego względu, że w pozostałych grupach towarowych, zwłaszcza w drobnicy, ilościowe przyrosty były znaczniejsze (więcej w „Namiary na Morze i Handel” 24/2018).