Statki bez emisji

A.P. Moller-Maersk stawia sobie za cel, aby do 2050 r. osiągnąć tzw. neutralność węglową, co oznacza, że statki armatora mają do zera ograniczyć emisję CO2 i być przy tym komercyjnie opłacalne. Względna emisja CO2 została już zmniejszona przez duński koncern o 46% w porównaniu do 2007 r., czyli o ok. 9% więcej niż cały sektor żeglugowy.

Zdaniem władz firmy jedynym możliwym sposobem na osiągnięcie dekarbonizacji w branży jest stworzenie nowych, całkowicie neutralnych pod względem emisji CO2 paliw i łańcuchów dostaw. Dlatego, biorąc pod uwagę 20-25-letni czas życia statku, nadszedł czas, aby rozpocząć opracowywanie nowego typu jednostek, które będą pływać po morzach w 2050 r. Według władz Maerska najbliższe 5-10 lat będzie kluczowe pod tym względem. Firma chce więc zainwestować znaczne środki w innowacyjne technologie, aby poprawić opłacalność techniczną i finansową rozwiązań dotyczących dekarbonizacji. W ciągu ostatnich 4 lat Maersk wydał już na ten cel ok. 1 mld USD.

W 2019 r. Maersk planuje zainicjować otwarty i oparty na współpracy dialog ze wszystkimi zainteresowanymi stronami. Celem, jak informuje firma, jest wspólne zmierzenie się z jednym z najważniejszych problemów na świecie: zmianą klimatu.