Stoczniowa skarga

Unia Europejska rozważa wsparcie Japonii w formalnym zażaleniu złożonym do Światowej Organizacji Handlu (WTO) na południowokoreańskie dotacje na budowę statków. Działanie te mają bowiem wpływ na europejskie stocznie i producentów sprzętu okrętowego.

W liście skierowanym do WTO przedstawiciele UE zwracają uwagę, że japoński wniosek dotyczy subsydiów przeznaczanych na wspieranie eksportu i działalności lokalnej, które dostarczane są stoczniom lub ich klientom przez rząd w Seulu bezpośrednio, jak również przez instytucje publiczne i prywatne.

– Środki, o których mowa, mogą mieć znaczny wpływ na cenę statków, w tym silników i innych urządzeń, oraz mogą wpływać na handel tymi produktami – czytamy w unijnym liście do WTO.

Skargę przeciwko rządowi Korei Południowej za dotacje dla rodzimego przemysłu stoczniowego Japonia skierowała 6 listopada br. Tokio twierdzi, że koreańskie środki, w tym fundusze, pożyczki, gwarancje, ubezpieczenia i inne formy finansowania dla „wielkiej trójki” stoczniowej: Deawoo, Hyundai i Samsung, łamią przepisy porozumienia WTO w sprawie subsydiów i środków wyrównawczych oraz układu ogólnego w sprawie taryf celnych i handlu (GATT) z 1994 r.

Rząd Japonii uważa, że środki te stanowią „wsparcie producenta”, czyli bezpośrednie finansowanie, które utrzymuje firmy w biznesie i pozwala im oferować ceny niższe od rynkowych, oraz „wsparcie sprzedaży”, mające na celu wspieranie produkcji koreańskich stoczni w okresach niskiego popytu. Japonia zauważyła również znaczący udział koreańskich rządowych banków w ratowaniu koreańskich stoczni podczas kryzysu w branży w latach 2015-2017.

W ramach procesu rozstrzygania sporów WTO będzie miała 60 dni na konsultacje w celu omówienia skargi. UE będzie uczestniczyć jako formalna strona trzecia w tych dyskusjach. Następnie zostanie powołany panel do rozstrzygania sporów, który wyda wiążące orzeczenia. Jeżeli strona przegrywająca nie wprowadzi poprawek, WTO może zastosować odwetowe środki handlowe.