Z naciskiem na wspólnotę

– PCS, jako system społeczności portowej, jest centralnym węzłem danych, w którym wszyscy uczestnicy łańcucha dostaw, czyli spedytorzy, operatorzy terminali i magazynów, przedsiębiorstwa kolejowe i przewoźnicy, magazyny, służby celne, straż graniczna, straż pożarna, lokalne władze portowe i wszyscy inni gracze wymieniają się istotnymi dla swojej działalności gospodarczej danymi. Bez PCS każdy gracz musi stworzyć własne bezpośrednie połączenia danych z partnerami biznesowymi, co skutkuje ogromną nieuporządkowaną siecią przesyłania wiadomości, taką jak sieć spaghetti – stwierdza Sven Daniels, dyrektor IT, HPC Hamburg Port Consulting GmbH.

W jego opinii PCS jako koncentrator danych wyrównuje sieć do struktury gwiazdy, w której wszyscy wysyłają i odbierają odpowiednie wiadomości spod jednego konkretnego adresu. W konsekwencji każdy uczestnik systemu musi wdrożyć tylko jeden interfejs danych do PCS zamiast różnych interfejsów do wszystkich swoich partnerów biznesowych. S. Daniels zaznacza, że obecnie PCS jest koniecznym rozwiązaniem w portach i na rynku logistycznym. Dane odgrywają bowiem bardzo ważną rolę w dzisiejszym biznesie. Dokładne i aktualne informacje ułatwiają procesy biznesowe, zabezpieczają koszty, zwiększają bezpieczeństwo operacji i pomagają w ograniczaniu emisji. Co oznacza, że korzyści z bycia w tym systemie są oczywiste.

– Wejście do PCS musi być opłacalne nawet dla mniejszych firm, dlatego model cenowy powinien uwzględniać finansowy potencjał wszystkich członków. Co więcej, techniczne możliwości włączenia się do PCS muszą być niskie, ponieważ nie każdy członek prowadzi własny dział IT w celu opracowania złożonych scenariuszy wiadomości. Ale na pewno dużą akceptację dla PCS można uzyskać, jeśli środki do konfiguracji systemu nie będą musiały zostać wyłożone przez przyszłych członków. I w tym momencie powinien pojawić się polski rząd, samorządy lokalne lub UE: wszystkie te instytucje powinny zostać poproszone przez społeczność o wsparcie finansowe dla polskiego PCS – podsumowuje S. Daniels (więcej w „Namiary na Morze i Handel” 5/2019).