Refleksje nad Nowym Jedwabnym Szlakiem

– Transport koleją standardowego kontenera między Szanghajem a Duisburgiem kosztuje od 4500 USD do 6700 USD, podczas gdy koszt wysłania podobnego kontenera z Szanghaju do Hamburga statkiem to ok. 1700 USD. Ta różnica jest po prostu zbyt duża, aby transport kolejowy był naprawdę konkurencyjny w stosunku do transportu oceanicznego, mimo że pociągi przewożą ładunek z prędkością ok. 2-krotnie większą – uważa Bernhard Simon, prezes firmy Dachser. Innym czynnikiem, na który zwraca uwagę, jest fakt subsydiowania przez Chiny międzynarodowych połączeń kolejowych. Gdy wsparcie zakończy się w 2021 r., konkurencyjność ulegnie dalszej erozji. Nie jest też jasne, czy transport kolejowy będzie samowystarczalny bez dotacji. Ponadto w większości przypadków spedytorzy, którzy potrzebują szybkiej dostawy, zwykle wybierają fracht lotniczy, nawet jeśli ta opcja kosztuje o ok. 80% więcej niż kolej.

W 2017 r. trasę między Chinami a Europą Środkową pokonało 2400 pociągów, przewożąc ok. 145 tys. TEU. Odpowiada to mniej więcej ładunkowi 7 dużych kontenerowców. Międzynarodowy Związek Kolei (UIC) oczekuje, że za 10 lat liczba ta wzrośnie do 670 tys. TEU, co odpowiada wielkości ładunku, który mógłby być przewieziony przez 33 kontenerowce. Zdaniem B. Simona, pomimo tego prognozowanego wzrostu, istniejące połączenia kolejowe między Chinami a Europą prawdopodobnie pozostaną niszowymi opcjami. Obecnie bowiem ponad 50% światowego handlu odbywa się na Morskim Jedwabnym Szlakiem między Chinami i Azją Wschodnią a Europą. Na tej trasie znajdują się największe porty kontenerowe na świecie: Szanghaj, Singapur, Shenzhen, Ningbo-Zhoushan, Busan i Hongkong. Opracowanie Morskiego Jedwabnego Szlaku nie wymagało specjalnego planowania, gdyż infrastruktura logistyczna powstaje wszędzie tam, gdzie opłacają się odpowiednie inwestycje.

Jak zwraca uwagę szef Dachsera, nikt nie zaprzecza, że różnorodne projekty Nowego Jedwabnego Szlaku mają wielki potencjał gospodarczy i że są w stanie poprawić sieć połączeń między Azją a Europą, co może przynieść korzyści wszystkim uczestnikom globalnej gospodarki. Niemniej jednak wskazane byłoby dokonanie oceny możliwości logistycznych przy niezbędnej dawce realizmu.

– W porównaniu do frachtu morskiego ilość towarów transportowanych do Europy drogą lądową zawsze pozostanie niewielka. Jest to przede wszystkim kwestia kosztów – podsumowuje Steve Saxon, ekspert logistyki z firmy McKinsey.