Rosyjski plan dla Arktyki

Rosyjski rząd opublikował nowy plan zagospodarowania arktycznej Drogi Północnej dla celów żeglugi. Dokument został podpisany przez premiera Dmitrija Miedwiediewa. Zakłada on, że do 2024 r. ładunki przewożone przez Arktykę mają osiągnąć poziom 80 mln t, a do 2030 r. wzrosnąć do 90 mln t.

Zgodnie z założeniami obsługą szlaku, m.in. w zakresie działania lodołamaczy, ma zająć się państwowy rosyjski koncern Rosatom. Na jego potrzeby Moskwa przewiduje budowę co najmniej 40 nowych statków arktycznych, w tym lodołamaczy o napędzie atomowym, modernizację czterech lotnisk w regionie polarnym, budowę linii kolejowych na Syberii, rozbudowę portów morskich (Murmańsk, Archangielsk, Sabetta) oraz masową eksploatację zasobów naturalnych z topniejących brzegów Arktyki – w szczególności gazu ziemnego, ropy naftowej i węgla. Dlatego oprócz Rosatomu głównymi twórcami nowej infrastruktury arktycznej będą Rosneft, rosyjska państwowa spółka naftowa, Gazprom Neft, w zakresie wydobycia gazu ziemnego oraz Novatek, który nadzoruje projekt LNG na Półwyspie Jamalskim. Według danych Rosatomu przewozy Drogą Północną wyniosły w ubiegłym roku 30 mln t, podczas gdy w 2018 r. było to 20 mln t.

Jak podkreślają ekolodzy, nowe przedsięwzięcia mogą mieć katastrofalne skutki dla Arktyki. Poziom lodu spada tam w alarmującym tempie, a wzmożona żegluga proces ten tylko przyspieszy. Według danych NASA w czasie ostatnich kilkudziesięciu lat pokrywa lodowa wokół Bieguna Północnego cofa się o ponad 12% na dekadę. Z tego powodu Arktyka pochłania więcej promieniowania słonecznego, powodując, że temperatura polarna rośnie 2-krotnie szybciej niż gdziekolwiek indziej na ziemi. Na obszarach rosyjskich temperatura wzrasta zaś nawet o 2,5 raza szybciej.