Energetyczny element pobudzenia

– Paraliżuje nas obecnie panująca reguła odległościowa, zakazująca realizacji jakichkolwiek nowych instalacji w energetykę wiatrową na lądzie. To sztuczne zahamowanie potencjału przekraczającego nawet 20 GW mocy farm wiatrowych na lądzie, które mogłyby pracować z produktywnością 4 tys. godz. w ciągu roku. Ze względu na funkcjonowanie sztucznej bariery w Polsce nie możemy korzystać z owoców przełomu technologicznego w energetyce wiatrowej, instalując maszyny najnowszej generacji – stwierdza Janusz Gajowiecki, prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej.

Na innych europejskich rynkach technologia farm wiatrowych rozwija się już w zupełnie innym wymiarze, podczas gdy Polska tkwi w klinczu administracyjnym, który całkowicie eliminuje możliwość realizacji inwestycji.

Kolejna bariera, na którą zwraca uwagę prezes Gajowiecki, to brak zatwierdzonej strategii, która wskazałaby trend transformacji w polityce energetycznej państwa. To bardzo ważne z perspektywy gospodarczej, bowiem łańcuch dostaw w tym zakresie mógłby być jeszcze silniejszy, gdyby polscy producenci komponentów mieli pewność, że jest sens inwestować w nowe fabryki i wzmacniać istniejący park maszynowy, przystosowując swoje moce do produkcji komponentów nowej generacji. Jeżeli jednak nie będzie długoterminowych perspektyw rozwoju, przemysł wokół sektora wiatrowego nie zdecyduje się na kosztowne inwestycje.

Szczególnie że w Polsce istnieje bardzo rozwinięty łańcuch poddostawców dla sektora energetyki wiatrowej na lądzie – średnio ok. 50% wszystkich komponentów dla danej inwestycji powstaje w naszym kraju, poczynając od produkcji kabli, fundamentów wież, łopat, obudowy do gondol. Mamy w Polsce fabrykę generatorów Enercon działającą pod Opolem, a wszystkie turbiny Siemensa na świecie, czy to posadowione na lądzie, czy na morzu, mają zamontowane systemy sterowania produkowane w fabryce KK Electronic pod Szczecinem. Dodajmy do tego jeszcze głogowską firmę E-Tower Famaba i gdański zakład GSG Towers należący do państwowej Agencji Rozwoju Przemysłu. Widać więc, jak mocna jest pozycja w tym sektorze naszych lokalnych producentów.

– Tak więc usunięcie wszystkich barier rozwojowych dla energetyki wiatrowej na lądzie w 100% zależy od administracji, a ich zniesienie znacząco wsparłoby odbudowę gospodarki po czekającym nas kryzysie – zaznacza szef PSEW (więcej w „Namiarach na Morze i Handel” 9/2020).