Badania kreatorem innowacji

– Nasze zaangażowanie w realizacje projektów dla biznesu to niezbędny element misji uczelni w jej otoczeniu społeczno-gospodarczym. Badania i prace rozwojowe, jakie prowadzone są w świecie nauki, powinny odpowiadać aktywnie potrzebom biznesu, który jest naturalnym partnerem – wyjaśnia dr hab. Wojciech Ślączka, prof. Akademii Morskiej w Szczecinie, rektor uczelni.

I w związku z tym naukowcy AMS wzięli niedawno udział w projekcie Europejskiej Agencji Kosmicznej, pod nazwą MAGS (Maritime Adaptive GNSS Safety Concept), którego założeniem była automatyzacja nawigacji oraz zwiększenie bezpieczeństwa statków na akwenach ograniczonych i podejściach do portów. Przedsięwzięcie miało być kopią systemu określania pozycji do, stosowanego w lotnictwie (korzysta z niego większość dużych samolotów pasażerskich), automatycznego lądowania, przy której to operacji, jak się okazuje, maszyna przewyższa ludzkie umiejętności. Jednak ze względu na konieczność utrzymania gotowości pilota, zwykle to on podchodzi do startu i lądowania samolotu. Z jednym wyjątkiem: podczas złych warunków pogodowych (w tym przede wszystkim ze względu na złą widoczność) pilot zostaje zastąpiony przez autopilota. System musi zatem sam zdecydować, czy możliwe jest lądowanie przy użyciu, jako głównego źródła, pozycji systemów satelitarnych GNSS, w tym europejskiego Galileo. W trakcie badań potwierdzono przydatność tego typu rozwiązań dla żeglugi morskiej, a przede wszystkim dla nawigacji autonomicznej.

Jednak flagowym projektem uczelni jest Centrum Eksploatacji Obiektów Pływających. Będzie to nowoczesny ośrodek, w którym powstaną specjalistyczne stanowiska laboratoryjne, łączące różne dziedziny badawcze z obszaru gospodarki morskiej, m.in. inżynierię ruchu morskiego, systemy pozycjonowania, manewrowanie statkiem czy nawigację satelitarną. Powstaną tam również wielkoskalowe modele redukcyjne statków, czyli miniatury jednostek pływających, które pozwolą prowadzić obserwacje odnoszące się następnie do funkcjonowania statków w praktyce.

Według założeń specjalistyczne laboratoria, które tam powstaną, pozwolą m.in. programować jednostki bezzałogowe, np. eksplorujące dno morskie. Trzeba bowiem pamiętać, że na dużych głębokościach nie działa np. system GPS, a ponadto w morzu trzeba znaleźć inne punkty odniesienia niż na powierzchni ziemi. I właśnie w laboratorium będzie można opracowywać odpowiednie technologie i programować rozwiązania, które później będą testowane i stosowane w trudnych morskich warunkach (więcej w „Namiarach na Morze i Handel” 14-15/2020).