Żeglugowy lider emisji

Belgijska organizacja pozarządowa Transport & Enviroment opublikowała raport na temat największych emitentów CO2 w Europie. „Zwycięzcą” okazała się polska elektrownia Bełchatów. Najbardziej interesujące jest jednak to, że na 7. miejscu w tym rankingu znalazł się jeden z największych armatorów kontenerowych na świecie, MSC.

T&E twierdzi, na podstawie danych z 2019 r. wynikających z unijnego programu monitorowania, raportowania i weryfikacji (MRV), że roczna emisja CO2 pochodząca od MSC wyniosła ok. 10,7 mln t. W pierwszej dziesiątce znalazł się także przewoźnik lotniczy Rynair z wynikiem 10,53 mln t. Pozostałe miejsca w tej klasyfikacji zajęły elektrownie polskie i niemieckie. W poprzedniej edycji rankingu MSC znalazł się na 8. pozycji, co spotkało się z gorącym sprzeciwem armatora. Tłumaczył wtedy, że obsługuje rocznie 21 mln kontenerów, a stosunek emisji CO2 na tonę przewożonego ładunku jest jednym z najniższych w branży.

– Sektor energetyczny i inne odpowiadające za CO2 co roku ograniczają swoje emisje w odpowiedzi na regulacje Unii Europejskiej. Zanieczyszczenie pochodzące ze strony żeglugi pozostaje wciąż na tym samym poziomie. W związku z tym UE powinna wprowadzić system, w którym statki będą płacić za swoje emisje, aby zaczęły inwestować w bardziej przyjazne środowisku jednostki – powiedział Faïg Abbasov, menedżer ds. żeglugi T&E.

Jego zdaniem rynek emisji CO2 w UE umożliwi zgromadzenie funduszy niezbędnych do rozwoju bardziej ekologicznych technologii żeglugi, a wprowadzone restrykcje w tym zakresie nakłonią armatorów do bardziej wydajnego wykorzystania statków i stosowania ekologicznych paliw, np. zielonego wodoru.